Wywiad na Lubimyczytać. pl

Co chcą wiedzieć Czytelnicy? Jakie mają do mnie pytania? Można się o tym przekonać, czytając wywiad ze mną na portalu “Lubimy czytać.pl”.  Z przyjemnością odpowiadałam na Wasze pytania. Były ciekawe i inne od tych, które zwykle zadają mi dziennikarze. Oto jedno z nich: 

 

“W książce „Inna wersja życia” bohaterka stwierdza: „Wszystko było przeczekiwaniem, a ja myślałam, że jest życiem”. Jak odróżnić owo przeczekiwanie od życia? Jolanta

Myślę, że coraz więcej ludzi jest w trybie przeczekiwania. Życie jest wtedy, gdy kochamy, działamy, przyjaźnimy się, mamy pasje, komunikujemy się z przyrodą. I to wszystko realizujemy tu i teraz. W przeczekiwaniu odkładamy wszystko na potem. Mrzonki, plany, zamiary nie zmieniają się w coś realnego. Głównymi stwierdzeniami są: „jutro”, później”, „to nie ten czas”, „trzeba jeszcze poczekać”. W trybie przeczekiwania kupujemy sobie piękną sukienkę, ale jej nie zakładamy, bo jest przeznaczona na jakąś szczególną okazję, która nigdy nie nadchodzi. W trybie przeczekiwania zadowalamy się byle czym, bo przecież to prawdziwe, wymarzone ma do nas jeszcze przyjść. W trybie przeczekiwania możemy być bardzo aktywni, ale są to chaotyczne ruchy topielca, nic dobrego z tego nie wynika, toniemy. Zwykle czujemy, że coś z naszym życiem jest nie tak, ale trudno nam porzucić przyzwyczajenia leniwego zazwyczaj przeczekiwania. Bo prawdziwe życie wymaga od nas zaangażowania, pasji, dawania czegoś z siebie innym i światu”.

Więcej na:  http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/11024/hanna-kowalewska-odpowiedziala-na-wasze-pytania

 

Wywiad na portalu Granice.pl

“Jeśli polskie morze, to tylko po sezonie?

Tak. W Tam, gdzie nie sięga już cień, pierwszej części cyklu o Jantarni, mamy kilka październikowych dni, trochę zaduszkowe klimaty. W Zanim odfrunę wszystko zaczyna się zimą, na początku stycznia, i trwa parę tygodni. Tak jest w literackiej fikcji, wietrznie i zimno. W realu też wybieram najczęściej terminy poza sezonem, ale cieplejsze miesiące, czerwiec, wrzesień. Lubię puste plaże, przestrzeń, wędrowanie po piasku, gdy nikt mi w tym nie przeszkadza.

Dlaczego Jantarnia?

Mogłabym umieścić akcję powieści w Jastarni, przecież Jantarnia ma z nią wiele wspólnego, ale wybrałam świadomie fikcyjne miasteczko, bo to daje mi więcej swobody twórczej. Z Jantarnią i jej mieszkańcami mogę zrobić wszystko, co chcę. Wprowadzam do swojej powieści kaszubskie rody, hafty, coś z kaszubskiej mentalności, ale tak naprawdę wiem więcej o podlaskich miasteczkach po sezonie niż nadmorskich. Jantarnia uwalnia mnie od trzymania się ściśle realiów. Dzięki temu to miejsce rozrasta się w mojej wyobraźni swobodnie”.

Więcej na:

https://www.granice.pl/publicystyka/nie-chodzi-o-odwzorowywanie-zycia-a-o-ciekawa-opowiesc-wywiad-z-hanna-kowalewska/1222/1

Wywiad o “Zanim odfrunę” i nie tylko

Warto zajrzeć na stronę www.styl.pl/magazyn. Jest tam wywiad ze mną.

“Pisząc “Tam, gdzie nie sięga już cień”, wiedziała pani, że będzie ciąg dalszy?

– Nie. Cieszyłam się, że przyszła mi do głowy powieść, której nie da się kontynuować. Po skończeniu też traktowałam tę powieść jako zamkniętą całość. Wydawało mi się, że powiedziałam wszystko, co chciałam, i nie ma już nic do dodania ani o Ince, ani o innych bohaterach. Na końcu jest nawet mały happy endzik, który zawsze utrudnia ciąg dalszy. Można więc powiedzieć, że zrobiłam wszystko, by to się nie rozrosło w serię. Na pytania czytelników odpowiadałam z pewnością siebie, że żadnego cedeenu nie będzie.

Co się zatem stało?

– Żebym to ja wiedziała. Pewnego dnia obudziłam się z pomysłem na powieść, i już. To był zresztą pomysł, którego jeszcze nie zrealizowałam, na trzecią część cyklu. Od razu wiedziałam, że aby tam dotrzeć, musi być jeszcze jedna książka – a ta do mnie przyszła potem.

– Wracając do pytania, chyba po prostu nie potrafiłam rozstać się z bohaterami. To zupełnie tak samo jak z cyklem o Zawrociu. Raz na jakiś czas muszę tam wrócić, a czytelnicy są mi za to wdzięczni. Jest to możliwe, bo moje bohaterki są takie, a nie inne. Matylda jest ciekawska – i to napędza akcję. Inka dla odmiany tajemnicza i bardzo skomplikowana, jej życie też, więc dalej można się bawić w rozwiązywanie jej życiowych supłów. No i lubię obie. Ludzi, którzy je otaczają, też. Bez tego nie dałoby się wrócić ani do Jantarni, ani do Zawrocia. A że chemia jest także między moimi bohaterkami i czytelnikami…”

Czytaj więcej na https://www.styl.pl/magazyn/news-hanna-kowalewska-ksiazki-maja-smakowite-warstwy,nId,2649148#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Tak się zaczyna

„Ruchy pędzla — maźnięcia, muśnięcia, wygładzanie… Jest w tym coś z miłosnych rytuałów. Dotyk delikatny jak nóżką ważki. Jednym włoskiem. Tak przynajmniej tworzę twój portrecik. Akwarelka. Jesteś moją małą akwarelką. Śpisz, a ja cię maluję. Każdą rzęskę. Każdy włosek. Każdy pieg. Maluję cię w mojej duszy. To najtrwalszy materiał. Niezniszczalny. Nawet jeśli o wszystkim zapomnę po drugiej stronie, to o tobie jednej na pewno nie”.

A potem jeszcze ponad 500 stron…

 

 

 

PRZEDPREMIERA!

Premiera  “Zanim odfrunę” 31 października!

Przedpremiera na Międzynarodowych Targach w Krakowie – niedziela 28 października, godz. 15.00, stoisko WL nr D16, Hala Wisła. Zapraszam.

Wydawnictwo Literackie o powieści:

Granica miłości i nienawiści bywa jak brzeg morza,
zaskakująco zmienna…
Nowa powieść Hanny Kowalewskiej z bestsellerowej serii o Jantarni.
W nadmorskim miasteczku po sezonie niejedno może się zdarzyć. Plotki rozprzestrzeniają się tak szybko, jak pędzi zimowy wiatr, i każda zmienia się w sensację.
Matka i córka. Po pierwszej zostały obrazy, trochę niepokojących opowieści i rzeczy w dużym, dawno nieużywanym domu. Druga pierwszej nie pamięta, ale postanawia odtworzyć łączące je więzi i zrozumieć, co stało się w przeszłości. Nie jest to łatwe, ponieważ dwadzieścia lat temu bliscy Inki postanowili ukryć przed nią przeszłość i zamknąć na zawsze dom, w którym mieszkała z matką. Teraz Inka może wreszcie go otworzyć i zgłębić zagrzebane pod kurzem tajemnice. Ktoś jednak był tam pierwszy i zabrał najcenniejszą rzecz, bez której prawda już zawsze będzie niepełna.
Czy Inka ją odzyska? Czy poradzi sobie z niechęcią miasteczka i ludzi, którym staje na drodze? Czy wygra z człowiekiem, który chce mieć monopol nie tylko na prawdę, ale i na Inkę?
Zanim odfrunę to powieść wielowątkowa. W wędrówkach po tajemnicach Ince towarzyszą postacie znane z Tam, gdzie nie sięga już cień i zupełnie nowe. Mamy tu kaszubskie rody; galerię nietuzinkowych kobiet; barwną grupę młodych, żyjących według własnych zasad; piękny wątek stuletniej Weroniki, walczącej o swoje zwierzęta, mimo że drzwi na drugą stronę już się uchyliły i czuje przeciąg wieczności. Metafizyka przeplata się z życiem, dramatom towarzyszy humor. Do tego gęsta sieć uczuć – zapomnianych, niechcianych, niebezpiecznych, aktualnych, niespodziewanych…
Znakomite dialogi, wciągająca fabuła i emocje nie mniejsze niż w pierwszym tomie serii.

NIEKTÓRZY JUŻ CZYTALI

„Zanim odfrunę” to mocna, bardzo złożona, skomplikowana opowieść o wszystkim, co składa się na ludzkie życie. O wyborach, których dokonujemy, nie zważając na innych, o krzywdach, jakie zadajemy sobie i bliskim, o niedokończonych sprawach, które głęboką czkawką odbijać się będą na przyszłych pokoleniach. Wreszcie – o uczuciach, które mienią się całą paletą barw, o emocjach, jakie tłamsimy w sobie, ale które i tak znajdą drogę, by wybuchnąć. Jeśli dołożymy do tego zachwycający styl oraz niesamowitą umiejętność opisywania przyrody i niuansów ludzkiego zachowania, otrzymamy powieść, która zachwyci nawet najbardziej wybrednych czytelników’ – Magdalena Galiczek-Krempa, Granice.pl

Wracamy do JANTARNI

Kochani Czytelnicy!

Premiera nowej powieści “Zanim odfrunę” 31 października 2018.  Książkę wyda Wydawnictwo Literackie

Dla mniej zorientowanych: to II tom serii JANTARNIA. Kontynuacja powieści “Tam, gdzie nie sięga już cień”.

A więc wracamy do nad morze, do Jantarni, choć miejsc tym razem będzie więcej – także Warszawa, Gdynia…