{"id":573,"date":"2015-03-29T19:08:58","date_gmt":"2015-03-29T19:08:58","guid":{"rendered":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/?page_id=573"},"modified":"2015-04-07T23:09:26","modified_gmt":"2015-04-07T23:09:26","slug":"przedsionek-czyli-sny-o-niebie-i-piekle","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/?page_id=573","title":{"rendered":"Przedsionek, czyli sny o niebie i piekle"},"content":{"rendered":"<p><em>S\u0142uchowisko &#8211; premiera w programie II Polskiego Radia (2000 r)<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<table border=\"0\" cellspacing=\"0\" cellpadding=\"2\">\n<tbody>\n<tr>\n<td align=\"right\" valign=\"top\" width=\"33%\">miejsce premiery:<\/td>\n<td align=\"left\">Teatr Polskiego Radia<\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td align=\"right\" valign=\"top\" width=\"33%\">data premiery:<\/td>\n<td align=\"left\">2000-12-01<\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<table border=\"0\" cellspacing=\"0\" cellpadding=\"3\">\n<tbody>\n<tr>\n<td rowspan=\"1\">re\u017cyseria:<\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/2918.html\">Andrzej Jarski<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td rowspan=\"1\">realizacja akustyczna:<\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/5313.html\">Andrzej Z\u0142omski<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td rowspan=\"1\">opracowanie muzyczne:<\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/11898.html\">Marian Sza\u0142kowski<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<table border=\"0\" cellspacing=\"0\" cellpadding=\"3\">\n<tbody>\n<tr>\n<td align=\"right\" valign=\"top\">\n<h2>Wykonawcy:<\/h2>\n<\/td>\n<td colspan=\"2\"><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td><\/td>\n<td><\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/76.html\">Maria Ciesielska<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td><\/td>\n<td><\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/572.html\">Antonina Girycz<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td><\/td>\n<td><\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/5546.html\">Joanna J\u0119dryka<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td><\/td>\n<td><\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/470.html\">El\u017cbieta Kijowska<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td><\/td>\n<td><\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/649.html\">Barbara Szamborska<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td><\/td>\n<td><\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/2711.html\">Mieczys\u0142aw Gajda<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td><\/td>\n<td><\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/239.html\">Pawe\u0142 Galia<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td><\/td>\n<td><\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/8975.html\">Sebastian Konrad<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td><\/td>\n<td><\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/580.html\">Krzysztof Kowalewski<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td><\/td>\n<td><\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/271.html\">Pawe\u0142 Nowisz<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td><\/td>\n<td><\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/129.html\">Lech Ordon<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td><\/td>\n<td><\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/626.html\">Eugeniusz Robaczewski<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<p>Osoby:<\/p>\n<p>G\u0141OSY W SZPITALU<\/p>\n<p>WSZ\u0118DOBYLSKA<\/p>\n<p>SERCOWY<br \/>\nCIEKAWSKA<br \/>\nKIEROWCA<br \/>\nUPARTY<br \/>\nBABCIA<br \/>\nDZIEWCZYNKA<br \/>\nANTROPOCENTRYCZKA<br \/>\nCH\u0141OPAK<br \/>\nTANCERKA<br \/>\nNARKOMAN<br \/>\nHANDLARZ<br \/>\nNIEU\u017bYTY<br \/>\nFANTASTA<br \/>\nFILOZOF<br \/>\nTACET Z TELEFONEM<\/p>\n<p>1\/<br \/>\nSygna\u0142 karetki, kroki na korytarzach.<\/p>\n<p>G\u0141OSY W SZPITALU &#8211; Szybciej, szybciej. Siostro, tlen. Na sal\u0119<br \/>\noperacyjn\u0105. Szybciej, szybciej. T\u0119tno sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105t na sto. Przek\u0142adamy na trzy. Raz, dwa, trzy. T\u0119tno s\u0142abnie. Wi\u0119ksza dawka tlenu. Atropina. Szybciej. (pikania aparatury, na ko\u0144cu d\u017awi\u0119k, oznaczaj\u0105cy koniec) Zanik t\u0119tna. Reanimacja.<\/p>\n<p>S\u0142owa rozp\u0142ywaj\u0105 si\u0119 w pi\u0119knej &#8222;niebia\u0144skiej&#8221; muzyce. Co\u015b radosnego, \u015bwie\u017cego, wznios\u0142ego, mo\u017ce nawet jakie\u015b anielskie ch\u00f3ry, czasami mo\u017ce by\u0107 to muzyka odrobin\u0119 \u017cartobliwa &#8211; jak w baroku. Tak ma by\u0107 w ca\u0142ym s\u0142uchowisku, by muzyka stanowi\u0142a kontrast z przyziemnymi problemami i dialogami przebywaj\u0105cych w przedsionku dusz, kt\u00f3re jeszcze niedostatecznie oderwa\u0142y si\u0119 od spraw doczesnych.<\/p>\n<p>WSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; (sennie, na pocz\u0105tku g\u0142os mo\u017ce by\u0107 jeszcze lekko<br \/>\nprzetworzony czy te\u017c na tle muzyki) Jaka ja by\u0142am zm\u0119czona i s\u0142aba. A teraz jestem taka lekka. Odpocz\u0105\u0107&#8230; Koniecznie musz\u0119 odpocz\u0105\u0107&#8230; B\u00f3l gdzie\u015b si\u0119 na szcz\u0119\u015bcie podzia\u0142. Ooo jak dobrze. Nic nie boli. Zupe\u0142nie nic&#8230; (westchnienie) \u015awiat\u0142o, tam jest jakie\u015b \u015bwiat\u0142o. I tak \u0142adnie graj\u0105. Gdzie ja jestem? Czy to ju\u017c raj? Przecie\u017c ja mam tyle grzech\u00f3w. Nie, to nie mo\u017ce by\u0107 raj&#8230; Diabelskie sztuczki&#8230; Nie, to tylko sen, sen. Jaki dziwny sen&#8230;<\/p>\n<p>Pikanie aparatury. Ta sama muzyka.<\/p>\n<p>2\/<br \/>\nSERCOWY &#8211; (te\u017c sennie, jak wy\u017cej, pod koniec wypowied\u017a coraz<br \/>\nmniej przetworzona) Nic nie czuj\u0119&#8230; Nie boli&#8230; Najwa\u017cniejsze, \u017ce przesta\u0142o dusi\u0107. Oooo, jak dobrze odetchn\u0105\u0107 pe\u0142n\u0105 piersi\u0105. \u015awiat\u0142o&#8230; Tam jest jakie\u015b \u015bwiat\u0142o&#8230; P\u00f3jd\u0119 tam. Dziwne jakie\u015b to miejsce. Nie mam nic pod stopami, ale czuj\u0119 op\u00f3r. St\u0105pam po l\u015bni\u0105cej materii. \u015awietliste Filary. R\u00f3\u017cowa mg\u0142a&#8230; Gdzie ja jestem? Czy\u017cby ju\u017c w raju?<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; O, jeszcze jeden. S\u0105dny dzie\u0144 dzisiaj. Co sekund\u0119<br \/>\nzjawia si\u0119 nast\u0119pny. Jak tak dalej p\u00f3jdzie, to si\u0119 tu podusimy. No, co si\u0119 pan tak patrzy? Ludzi pan nie widzia\u0142, czy co?<br \/>\nSERCOWY &#8211; Ludzi? To wy nie jeste\u015bcie anio\u0142ami?<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; Patrzcie go, jaki szybki. Od razu chcia\u0142by do<br \/>\nraju. W za\u015bwiatach panuje porz\u0105dek. Najpierw trzeba poczeka\u0107 na swoj\u0105 kolej, a\u017c zobacz\u0105, czy faktycznie przyszed\u0142 ju\u017c pana czas. A jak przyszed\u0142, to do rentgena prze\u015bwietli\u0107 dusz\u0119. A co pan my\u015bla\u0142? Tu te\u017c post\u0119p. Potem z klisz\u0105 do w\u0142a\u015bciwego pokoju, a czasami nawet do kilku, bo tu nie robi\u0105 nic na \u0142apu capu, ale dok\u0142adnie, \u017ceby by\u0142o sprawiedliwie. I jak ju\u017c sobie wszystko obejrz\u0105, to decyduj\u0105, na kt\u00f3ry oddzia\u0142.<br \/>\nSERCOWY &#8211; Jak to?<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; A tak. Co pan my\u015bla\u0142? \u017be pana od razu wy\u015bl\u0105 do<br \/>\nnieba? Teraz nie ma takich, co by zas\u0142ugiwali na to szcz\u0119\u015bcie. Niebo si\u0119 wyludnia, to zreorganizowali czy\u015bciec. Wszystko tu maj\u0105, antybiotyki na diabelskie bakterie, szczepionki, a jak trzeba, to nawet wytn\u0105 to i owo. I odwyk, i modna w teraz ta, jak jej tam&#8230; a! psychoterapia. A jak ju\u017c nic nie pomaga to przeszczep.<br \/>\nSERCOWY &#8211; E! M\u00f3wi pani od rzeczy. Tfu! Gus\u0142a!<br \/>\nCIEKAWSKA &#8211; (podniecona) Przepraszam, w\u0142a\u015bnie przechodzi\u0142am obok<br \/>\ni us\u0142ysza\u0142am pani s\u0142owa&#8230; Taka jestem zdezorientowana&#8230; (konspiracyjnie) Niech pani powie, co robi\u0105 z najgorszymi grzesznikami? Ich te\u017c lecz\u0105?<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; No pewnie. A co pani my\u015bla\u0142a, \u017ce tu jest<br \/>\nsprawiedliwo\u015b\u0107 dla wybranych, jak u nas na ziemi? Tu ma wyj\u0105tk\u00f3w. Tyle \u017ce nie wszystkich da si\u0119 wyleczy\u0107. Bo jak u takiego nie ma ani jednej ja\u015bniejszej plamki w duszy, ani jednego dobrego uczynku, to leczenie nie pomo\u017ce. Takiemu nawet przeszczep nic nie da, bo nast\u0105pi odrzut. Diabelskie z anielskim nie b\u0119dzie razem siedzia\u0142o, to jasne jak s\u0142o\u0144ce.<br \/>\nSERCOWY &#8211; Brr! Nie mog\u0119 tego s\u0142ucha\u0107. Ledwie cz\u0142owiek tu<br \/>\ntrafi\u0142, a pani opowiada o takich okropno\u015bciach. A\u017c si\u0119 robi s\u0142abo. Nie, to nie mo\u017ce by\u0107 prawda. A je\u015bli tak, to ja wracam.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; Chcia\u0142by pan. Ale nic z tego. Trzeba by\u0142o tak nie<br \/>\nszale\u0107. W pana wieku nale\u017cy si\u0119 oszcz\u0119dza\u0107. A pan co, najpierw ta\u0144ce, w\u00f3dka, szampan, a potem jeszcze bara bara. I serduszko nie wytrzyma\u0142o. Chocia\u017c \u0142adna by\u0142a.<br \/>\nSERCOWY &#8211; A co to pani\u0105 obchodzi?<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; Mnie tam w\u0142a\u015bciwie nic. Nawet to, \u017ce to nie by\u0142a<br \/>\npana \u017cona. Gorzej z panami anio\u0142ami. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu i w dodatku cudzo\u0142\u00f3stwo. No i ok\u0142amanie \u017cony. A to tylko ostatnie dwadzie\u015bcia cztery godziny. Szybko pan st\u0105d nie wyjdzie.<br \/>\nSERCOWY &#8211; (oddycha z trudem) No nie, \u017ceby tak cz\u0142owieka<br \/>\ndenerwowa\u0107. Tchu we mnie nie ma. My\u015bli pani, \u017ce granie na cudzych nerwach to nie grzech? Gdybym ja mia\u0142 decydowa\u0107, to od razu kaza\u0142bym przeszczepi\u0107 pani j\u0119zyk albo w og\u00f3le obci\u0105\u0107.<\/p>\n<p>Chichoty.<\/p>\n<p>WSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; No wie pan!<br \/>\nSERCOWY &#8211; A w og\u00f3le sk\u0105d pani tyle niby wie?<br \/>\nCIEKAWSKA &#8211; No w\u0142a\u015bnie, to troch\u0119 zastanawiaj\u0105ce.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; Patrzcie j\u0105! (przedrze\u017ania tamt\u0105) Zastanawiaj\u0105ce!<br \/>\nNad czym tu si\u0119 zastanawia\u0107. W \u015bpi\u0105czce le\u017c\u0119 ju\u017c pi\u0105ty dzie\u0144. Ani tu, ani tu. Kr\u0119\u0107ka mo\u017cna dosta\u0107 w tym przedsionku. No to zacz\u0119\u0142am si\u0119 troch\u0119 rozgl\u0105da\u0107 i pyta\u0107. Lepiej wiedzie\u0107, co cz\u0142owieka czeka.<br \/>\nSERCOWY &#8211; Plotek tylko pani nazbiera\u0142a.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; (szeptem) Od anio\u0142\u00f3w wiem, oni nie k\u0142ami\u0105.<br \/>\nSERCOWY &#8211; I niby akurat pani o tym wszystkim opowiedzieli?<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKI &#8211; A co, mo\u017ce gorsza jaka jestem? Chcieli, to<br \/>\nopowiedzieli, a pan niech si\u0119 lepiej zacznie modli\u0107. Dobrze radz\u0119. Wszystkim dobrze radz\u0119. Pani te\u017c. Jak si\u0119 ma takie futro, to pewnie nie z uczciwej pracy.<br \/>\nCIEKAWSKA &#8211; Te\u017c co\u015b&#8230; Przyczepi si\u0119 taka jak rzep psiego ogona.<br \/>\nId\u0119. Tam kto\u015b tak pi\u0119knie \u015bpiewa. Cudownie, anielsko. Wybierze si\u0119 pan ze mn\u0105? (troch\u0119 kokieteryjnie) Pos\u0142uchamy oboje. Zawsze to przyjemniej w mi\u0142ym towarzystwie.<br \/>\nSERCOWY &#8211; Tak, oczywi\u015bcie, chod\u017amy. S\u0142u\u017c\u0119 pani.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; Prosz\u0119, jak si\u0119 toto puszy, taka gruba foka. M\u00f3wi<br \/>\ncz\u0142owiek takiemu, co wie, a ten leci za tak\u0105 wyw\u0142ok\u0105. Tfu. O, nast\u0119pny idzie. Chudy jaki\u015b. Narkoman czy co? A za nim podskakuj\u0105ce dziecko. Ani sekundy przerwy. A ja ani tu, ani tam. (wzdycha) Bo\u017ce, co za nuda.<\/p>\n<p>3\/<br \/>\nKIEROWCA &#8211; (pijany) Przepraszam, przepraszam. Co za cholerny<br \/>\n\u015bcisk. Z drogi. No, niech si\u0119 pani przesunie. Przej\u015bcie. Musz\u0119 przej\u015b\u0107. Nie s\u0142yszy pan.<br \/>\nUPARTY &#8211; Nie s\u0142ysz\u0119.<br \/>\nKIEROWCA &#8211; Co to za obyczaje? Co to za miejsce? (czkni\u0119ci)Pcha<br \/>\nsi\u0119 taki mot\u0142och do drzwi i jeszcze nie przepu\u015bci.<br \/>\nUPARTY &#8211; To pan pr\u00f3buje si\u0119 wepcha\u0107.<br \/>\nKIEROWCA &#8211; Ja, ja pr\u00f3buj\u0119 si\u0119 wepcha\u0107? Ja mam pierwsze\u0144stwo.<br \/>\nPrzepustk\u0119, mandat! A pan, co pan ma?<br \/>\nUPARTY &#8211; Odczep si\u0119 pan i st\u00f3j jak inni. Przyjdzie i pana kolej.<br \/>\nKIEROWCA &#8211; To ju\u017c skandal. I \u017cadnego porz\u0105dku. \u017beby tak pakowa\u0107<br \/>\ncz\u0142owieka bez \u017cadnej wst\u0119pnej selekcji do wsp\u00f3lnej sali, po kolei, jak leci?! W dodatku tu nie ma \u0142awek. To oburzaj\u0105ce. Mogliby wpuszcza\u0107 razem z samochodem, to przynajmniej ta ho\u0142ota nie ociera\u0142aby si\u0119 o cz\u0142owieka.<br \/>\nBABCIA &#8211; Cz\u0142owieka? To ty jeste\u015b cz\u0142owiek? Czy cz\u0142owiek wsiada<br \/>\npo w\u00f3dce do samochodu, wje\u017cd\u017ca na chodnik i zabija niewinnych ludzi? \u017beby jeszcze nie by\u0142o sta\u0107 na taks\u00f3wk\u0119. Ale wida\u0107, \u017ce sta\u0107. Nawet na limuzyn\u0119 sta\u0107.<br \/>\nKIEROWCA &#8211; A ty, babciu, gdzie laz\u0142a\u015b o tej porze? Jeszcze nawet<br \/>\nnie \u015bwita\u0142o. W klozecie pracujesz czy co? (rechocze)<br \/>\nBABCIA &#8211; Tylko nie babciu. Kr\u00f3w z tob\u0105 nie pasa\u0142am, ch\u0142ystku.<br \/>\nWidzicie go! Jeszcze ma pretensj\u0119. Ja to ja, stara ju\u017c jestem i w\u0142a\u015bciwie to ju\u017c mi si\u0119 czasami \u017cy\u0107 nie chcia\u0142o. Ale ma\u0142o ci by\u0142o zabi\u0107 star\u0105 bab\u0119, musia\u0142e\u015b jeszcze odebra\u0107 \u017cycie dziewczynie, kt\u00f3ra wraca\u0142a z dy\u017curu w szpitalu. Dwadzie\u015bcia siedem lat, dwoje dzieci, m\u0105\u017c. Wszystko jak trzeba. Zreszt\u0105, i tego ci by\u0142o ma\u0142o, musia\u0142e\u015b jeszcze przejecha\u0107 kota. Tfu!<br \/>\nKIEROWCA &#8211; No, no! Tylko nie tfu. Ty wiesz, kim ja jestem?<br \/>\n(czkni\u0119cie) I co mog\u0119? Wszystko! S\u0142yszycie! Wszystko! Chcia\u0142em, to przejecha\u0142em. Przejecha\u0142em! I jak zechc\u0119 to jeszcze przejad\u0119! Gdzie jest m\u00f3j samoch\u00f3d? Gdzie on jest?<br \/>\nBABCIA &#8211; Czarci pomiot! Inaczej za\u015bpiewasz w smole.<br \/>\nKIEROWCA &#8211; Ja mam immunitet, babciu. (czkni\u0119cie) A! Pewnie nawet<br \/>\nnie wiesz, co to takiego. Na pewno to nie jest rodzaj papieru toaletowego&#8230; (\u015bmieje si\u0119) Jedno ci powiem, g\u00f3wno mi zrobi\u0105. A jakby co, to dam w \u0142ap\u0119 prokuratorowi albo poka\u017c\u0119 mu jego teczk\u0119 i po balu. Co ty na to, babciu?<br \/>\nBABCIA &#8211; A id\u017a\u017ce, pijaczyno, odczep si\u0119. Anio\u0142y s\u0142ycha\u0107. Ojcze nasz, kt\u00f3ry\u015b jest w niebie, \u015bwi\u0119\u0107 si\u0119 imi\u0119 twoje, b\u0105d\u017a wola twoja&#8230;<\/p>\n<p>4\/<br \/>\nDZIEWCZYNKA &#8211; Kici kici. Kici kici. No chod\u017a. Nie b\u00f3j si\u0119.<br \/>\n(miaukni\u0119cie) Jaki \u015bliczny, czarny kotek. (miaukni\u0119cie, mruczenie kota) Mi\u0119ciutki, puszysty.<br \/>\nANTROPOCENTRYCZKA &#8211; To koty te\u017c tu s\u0105?<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; Koty i psy, a co pani my\u015bla\u0142a, \u017ce one nie mog\u0105 do<br \/>\nraju? Te\u017c si\u0119 dziwi\u0142am w pierwszej chwili. Nawet si\u0119 oburza\u0142am jeszcze ze dwa dni temu. Teraz to ju\u017c mnie nawet krokodyl nie dziwi.<br \/>\nANTROPOCENTRYCZKA &#8211; No ale&#8230; Czy ja wiem&#8230; Taki czarny kot. O,<br \/>\nani jednej ja\u015bniejszej plamki.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; Czarny czy bia\u0142y, a co to za r\u00f3\u017cnica. One te\u017c maj\u0105<br \/>\ndusz\u0119. A czasami to i grzechy na kocim sumieniu. Kot mojej s\u0105siadki sika\u0142 go\u015bciom do but\u00f3w. Po prostu nie znosi\u0142 obcych. A tam posadzki, dywany, to jak nie zdj\u0105\u0107 but\u00f3w? A po kocie nie wypierze si\u0119, co to to nie. A\u017c w ko\u0144cu dosz\u0142am, \u017ce nie lubi plastiku i tylko w takich butach tam chodzi\u0142am. Ja zreszt\u0105 wol\u0119 psy. W niebie b\u0119d\u0119 mia\u0142a jamnika. Przed prze\u015bwietleniem wype\u0142nia si\u0119 pono\u0107 tak\u0105 specjaln\u0105 ankiet\u0119. No wie pani, co kto lubi, czego by sobie \u017cyczy\u0142, a czego nie. Wi\u0119c ja zaznacz\u0119, \u017ce chc\u0119 jamnika. M\u0105\u017c mi nigdy nie pozwala\u0142 trzyma\u0107 psa, bo go denerwowa\u0142o szczekanie.<br \/>\nANTROPOCENTRYCZKA &#8211; Mnie te\u017c denerwuje szczekanie.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; To niech pani wpisze, \u017ce nie \u017cyczy sobie pani w<br \/>\nniebie s\u0105siad\u00f3w z psami. Warto wcze\u015bniej dobrze si\u0119 nad wszystkim zastanowi\u0107. Dobrze pani radz\u0119. Bo jak si\u0119 co\u015b pominie, to do kogo potem mie\u0107 pretensj\u0119. No.<br \/>\nANTROPOCENTRYCZKA &#8211; Uf! Zdenerwowa\u0142am si\u0119. Ankieta. Nie wiem, jak<br \/>\nsobie z ni\u0105 poradz\u0119 bez okular\u00f3w.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; Dowiadywa\u0142am si\u0119 o to. Anio\u0142 pomo\u017ce, przeczyta i<br \/>\nwpisze odpowiedzi. Tylko trzeba wiedzie\u0107, co odpowiada\u0107.<br \/>\nANTROPOCENTRYCZKA &#8211; No nie, ja tu sobie spokojnie chodz\u0119, trac\u0119<br \/>\nczas, a tu trzeba wszystko dok\u0142adnie przemy\u015ble\u0107. Przepraszam, ale musz\u0119 zaraz zrobi\u0107 sobie list\u0119. Tak, lista. To mi zawsze pomaga\u0142o. Przepraszam.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLKA &#8211; Nerwowa jaka\u015b, czy co. Ps\u00f3w nie lubi. Kot\u00f3w nie<br \/>\nlubi. Pewnie i samej siebie nie lubi. (krzyczy) A ty co? Do cudzej kieszeni pchasz \u0142apy?<br \/>\nCH\u0141OPAK &#8211; Co pani! Tylko przechodzi\u0142em. Tej ma\u0142ej nie chcia\u0142em<br \/>\npotr\u0105ci\u0107. Kr\u0119ci si\u0119 pod nogami razem z tym swoim kotem.<br \/>\nDZIEWCZYNKA &#8211; Kici, kici, kici. Kiciu\u015b&#8230; (kot mo\u017ce miaukn\u0105\u0107)<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; Patrzcie go! Nie do\u015b\u0107, \u017ce z\u0142odziej, to jeszcze<br \/>\nk\u0142amie w \u017cywe oczy. Co ty my\u015blisz, \u017ce ja ju\u017c czucia nie mam? \u017be za stara jestem, by z\u0142odzieja pozna\u0107? Ja takich gnojk\u00f3w codziennie widz\u0119 na ulicy, co to si\u0119 tylko wa\u0142\u0119saj\u0105 i szukaj\u0105 okazji. Ale \u017ceby tu kra\u015b\u0107, w przedsionku, to ju\u017c ty chyba sumienia nie masz. I \u017ceby to jeszcze jak\u0105\u015b bab\u0119 w futrze albo jakiego\u015b bogacza, ale tak\u0105 bied\u0105 kobiet\u0119 jak ja? Do piek\u0142a p\u00f3jdziesz i to \u017cywcem.<br \/>\nCH\u0141OPAK &#8211; Piek\u0142o? Jakie piek\u0142o? Wierzy pani w ten kit? W ko\u0144cu<br \/>\nzaczyna si\u0119 trzecie tysi\u0105clecie. Post\u0119p. Cywilizacja. Wszystko idzie do przodu. A pani mi wciska gadki o piekle. Nie wiem, jak tam jest, ale na pewno nie tak, jak to sobie wyobra\u017caj\u0105 g\u0142upki. Wszystko l\u015bni od metalu i szk\u0142a, po ulicach zasuwaj\u0105 luksusowe auta, o kt\u00f3rych nam si\u0119 nawet nie \u015bni\u0142o. Drzewa s\u0105 ze szk\u0142a, trawa z migocz\u0105cych \u015bwiat\u0142owod\u00f3w. Tyle tylko \u017ce to nie dla wszystkich. Rozumie pani? To jest w\u0142a\u015bnie kara, gdy inni op\u0142ywaj\u0105 w luksusy, a cz\u0142owiek mo\u017ce sobie tylko na to popatrze\u0107. Tak wygl\u0105da dzisiejsze piek\u0142o i niebo. To to samo miejsce, tylko \u017ce dla jednych jest niebem, a dla drugich piek\u0142em. A, ja ju\u017c si\u0119 przyzwyczai\u0142em, \u017ce zawsze mam do ty\u0142u. Jak sam cz\u0142owiek sobie czego\u015b nie zorganizuje, to i nie ma.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; B\u00f3g jest sprawiedliwy. Nie uczyli ci\u0119 tego na<br \/>\nreligii.<br \/>\nCH\u0141OPAK &#8211; B\u00f3g mo\u017ce i tak. Ale wie pani, jak to jest z<br \/>\npomocnikami. Ja tam bym na pani miejscu nie liczy\u0142 na zbyt wiele.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; A, co ty mi tu mydlisz oczy. Z\u0142odziejskie<br \/>\nnasienie. Patrzcie go, o niebie opowiada jak o swojej dziadowskiej dzielnicy. Co ty tam wiesz. Lepiej by\u015b pacierz zm\u00f3wi\u0142, to mo\u017ce anieli zlituj\u0105 si\u0119 nad tob\u0105.<br \/>\nCH\u0141OPAK &#8211; Anieli? (\u015bmieje si\u0119) Ale pani ma gadane. Jacy anieli.<br \/>\nKogo ma pani na my\u015bli, tych mi\u0119\u015bniak\u00f3w przy drzwiach? Dobr\u0105 maj\u0105 fuch\u0119. Te\u017c bym chcia\u0142 tak sobie sta\u0107 i przepuszcza\u0107, kogo by mi si\u0119 podoba\u0142o. Pani\u0105 to trzyma\u0142bym w przedsionku z miesi\u0105c, a tamt\u0105, widzi pani te zgrabne n\u00f3\u017cki, tamt\u0105 wpu\u015bci\u0142bym od razu.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; A, nie mam zamiaru tego s\u0142ucha\u0107. (\u015bmiech ch\u0142opaka)<br \/>\nCzas na r\u00f3\u017caniec.<br \/>\nCH\u0141OPAK &#8211; (\u015bmieje si\u0119) Anieli! R\u00f3\u017caniec. (\u015bmiech miesza si\u0119 z<br \/>\nmuzyk\u0105)<\/p>\n<p>5\/<br \/>\nTANCERKA &#8211; (\u0107wiczy) Raz, dwa, trzy. Raz, dwa, trzy. Raz, dwa,<br \/>\ntrzy&#8230;<br \/>\nNARKOMAN &#8211; Nie ma pani czego\u015b? Amfy albo chocia\u017c trawki? Zreszt\u0105,<br \/>\nmo\u017ce by\u0107 nawet klej.<br \/>\nTANCERKA &#8211; Klej? Co chcesz nim sklei\u0107?<br \/>\nNARKOMAN &#8211; Niech pani nie udaje. Wszyscy arty\u015bci bior\u0105. Bez<br \/>\ntowaru nie przetrzymam tego pieprzonego przedsionka.<br \/>\nTANCERKA &#8211; Ach, a to ci chodzi&#8230; Nie, nie mam. Tu chyba niczego<br \/>\nnie dostaniesz.<br \/>\nNARKOMAN &#8211; Akurat. Nie ma takich miejsce. Zawsze znajdzie si\u0119<br \/>\ntaki, co ma jaki\u015b zapasik. Ale w tym pieprzonym ba\u0142aganie trudno si\u0119 zorientowa\u0107. Niech pani nie macha tymi swymi ko\u0144czynami. To mnie denerwuje. (krzyczy) Wszystko mnie denerwuje.<br \/>\nTANCERKA &#8211; Nie macham, tylko \u0107wicz\u0119. S\u0142yszysz t\u0119 muzyk\u0119. Nigdy<br \/>\npodobnej nie s\u0142ysza\u0142am. Chcia\u0142abym to zata\u0144czy\u0107. Tylko czy mo\u017cna zata\u0144czy\u0107 co\u015b tak pi\u0119knego?<br \/>\nNARKOMAN &#8211; G\u00f3wno mnie obchodzi muzyka. Musz\u0119 co\u015b wzi\u0105\u0107. s\u0142yszy<br \/>\npani?<br \/>\nTANCERKA &#8211; A c\u00f3\u017c ja ci na to poradz\u0119&#8230; Zaraz, by\u0142 tu taki<br \/>\njeden&#8230; Prosz\u0119 pana, prosz\u0119 pana!<br \/>\nHANDLARZ &#8211; Wo\u0142a\u0142a mnie pani?<br \/>\nTANCERKA &#8211; M\u00f3wi\u0142 pan, \u017ce handlowa\u0142 pan na ziemi r\u00f3\u017cnymi rzeczami.<br \/>\nTen ch\u0142opak ma do pana interes.<br \/>\nHANDLARZ &#8211; Z takimi gnojkami nie robi\u0119 interes\u00f3w. Jeden z nich<br \/>\nwsadzi\u0142 mi n\u00f3\u017c mi\u0119dzy \u017cebra.<br \/>\nNARKOMAN &#8211; Ma pan co\u015b?<br \/>\nHANDLARZ &#8211; Nawet gdybym mia\u0142, to by\u015b nie dosta\u0142.<br \/>\nNARKOMAN &#8211; Zlituj si\u0119 pan. Musz\u0119 co\u015b wzi\u0105\u0107, musz\u0119.<br \/>\nHANDLARZ &#8211; Sko\u0144czy\u0142o si\u0119 i dla mnie, i dla ciebie. Koniec,<br \/>\nzrozumiano?<br \/>\nNARKOMAN &#8211; G\u00f3wno prawda. My\u015bli pan, \u017ce tu czego\u015b nie bior\u0105? Kto<br \/>\nby bez tego wytrzyma\u0142 w niebie, \u017ce o piekle nie wspomn\u0119. A pono\u0107 jest jeszcze czy\u015bciec. Jedna baba m\u00f3wi\u0142a o odwyku. Dobre sobie. Tam to ju\u017c na pewno maj\u0105 jaki\u015b super towar. Trzeba tylko si\u0119 tam dosta\u0107. Ods\u0142u\u017c\u0119 panu w czy\u015b\u0107cu. No co? Stoi?<br \/>\nHANDLARZ &#8211; Nie.<br \/>\nNARKOMAN &#8211; Niech pan uwa\u017ca. Bo jak trafi pan do nieba, to<br \/>\nhandelek diabli wezm\u0105. Tam musi by\u0107 pod dostatkiem wszystkiego, wi\u0119c b\u0119dzie te\u017c hera, koka i wszystkie inne cuda i cude\u0144ka. B\u0119d\u0119 sobie \u0107pa\u0142 przez ca\u0142\u0105 d\u0142ug\u0105 wieczno\u015b\u0107. Anio\u0142ki b\u0119d\u0105 \u015bpiewa\u0142y, a pan b\u0119dzie \u017ca\u0142owa\u0142, \u017ce nie mo\u017cna zrobi\u0107 na tym biznesu. Bo jak jest czego\u015b w br\u00f3d, to nici z interesu. Tak wi\u0119c ja b\u0119d\u0119 sobie le\u017ca\u0142 i \u0107pa\u0142, a pan b\u0119dzie mia\u0142 z tego g\u00f3wno. W dodatku tam b\u0119dzie wszystko niebia\u0144skiej jako\u015bci. Odlot te\u017c b\u0119dzie niebia\u0144ski. Tyle \u017ce musz\u0119 przeczeka\u0107 ten cholerny przedsionek. To co, zrobimy interes?<br \/>\nHANDLARZ &#8211; Nie, gnojku. I wiesz, co ci powiem? Tak jako\u015b mi si\u0119<br \/>\nwydaje, \u017ce nie trafisz do nieba, a do piek\u0142a. Obaj tam trafimy. A wiesz, jak tam b\u0119dzie? Przez ca\u0142\u0105 wieczno\u015b\u0107 b\u0119dziesz na g\u0142odzie. Tego w\u0142a\u015bnie ci \u017cycz\u0119. Pociesz si\u0119, \u017ce mnie pewnie spotka co\u015b du\u017co gorszego.<br \/>\nNARKOMAN &#8211; Spadam st\u0105d. Nie b\u0119d\u0119 tego s\u0142ucha\u0142. Nie mam<br \/>\nnajmniejszego zamiaru. Kto\u015b musi mie\u0107 towar w tym pieprzonym miejscu. (krzyczy) Musi! Znajd\u0119 go! Zobaczycie, \u017ce znajd\u0119.<br \/>\nHANDLARZ &#8211; Znajd\u017a.<br \/>\nNARKOMAN &#8211; (do siebie) jasne \u017ce znajd\u0119. Zaraz, tylko si\u0119<br \/>\nrozejrz\u0119. Zobaczycie&#8230;<\/p>\n<p>6\/<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; Ma pan magistra?<br \/>\nNIEU\u017bYTY &#8211; Mam i co z tego?<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; Panu to dobrze, a ja nie sko\u0144czy\u0142am nawet<br \/>\npodstaw\u00f3wki. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce po \u015bmierci nie b\u0119dzie to mia\u0142o znaczenia. Ale biednemu to zawsze wiatr wieje w oczy. (\u015bcisza g\u0142os, konspiracyjnie) S\u0142ysza\u0142am, \u017ce \u017c\u0105daj\u0105 tu \u017cyciorysu na pi\u015bmie. I wed\u0142ug tego, co kto napisze, kieruj\u0105 na odpowiednie stanowiska. Nie ma sprawiedliwo\u015bci na \u015bwiecie. Wida\u0107, \u017ce nie ma jej te\u017c w za\u015bwiatach. No bo co napisze w \u017cyciorysie taka baba jak ja. Czy ja w og\u00f3le jeszcze potrafi\u0119 pisa\u0107. Patrz pan na moje powykr\u0119cane artretyzmem r\u0119ce. A oni pono\u0107 zwracaj\u0105 uwag\u0119 na wszystko, na charakter pisma, no i na ten, jak mu tam, styl. I jeszcze z tym, z sensem musi by\u0107. Co pan na to?<br \/>\nNIEU\u017bYTY &#8211; Nic.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; No tak, panu wszystko jedno. A ja by\u0142am salow\u0105<br \/>\nna ziemi, pewnie i tu b\u0119d\u0119. Tylko jeszcze nie wiem, czy w niebie, czy w piekle. Bo\u017ce, jakie to \u017cycie ci\u0119\u017ckie. Z nik\u0105d pomocy. Ju\u017c si\u0119 dowiadywa\u0142am, czy by mi kto tego \u017cyciorysu teraz nie napisa\u0142. Nauczy\u0142abym si\u0119 go na pami\u0119\u0107, a potem przepisa\u0142a na papier. No co, z\u0142y pomys\u0142? Tylko \u017ce nikt nie chce. Nar\u00f3d taki nieu\u017cyty. A tu czym zap\u0142aci\u0107? Na ziemi to mia\u0142am troch\u0119 z\u0142ota. M\u00f3wi\u0119, \u017ce to dobry uczynek, ale nikt nie ma tu do tego g\u0142owy. Mo\u017ce by pan napisa\u0142, co?<br \/>\nNIEU\u017bYTY &#8211; I co, my\u015bli pani, \u017ce si\u0119 kto\u015b na to nabierze? I w<br \/>\nog\u00f3le, kto pani naopowiada\u0142 takich bzdur? Tylko mi pani zawraca g\u0142ow\u0119. \u017byciorys! Te\u017c co\u015b! Czy\u015b\u0107ce, antybiotyki na diabelstwo, a teraz jeszcze \u017cyciorysy! Zwariowa\u0107 mo\u017cna z t\u0105 ciemnot\u0105.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; Patrzcie go, niedowiarka!<br \/>\nFANTASTA &#8211; A ja s\u0142ysza\u0142em, \u017ce teraz odsy\u0142aj\u0105 grzesznik\u00f3w z<br \/>\npowrotem na ziemi\u0119. Oczywi\u015bcie nie w tej samej postaci. Czy\u015bciec to bzdura. Nie ma \u017cadnego czy\u015b\u0107ca tylko par\u0119 salek. Najpierw jest pomieszczenie z wykrywaczem k\u0142amstw. Tam wychodzi na jaw, kto nadaje si\u0119 do nieba. Czasami te\u017c znajduje si\u0119 taki, co nadaje si\u0119 tylko do piek\u0142a, ale teraz pono\u0107 maj\u0105 takie normy, \u017ce w piekle pusto. Reszt\u0119 bior\u0105 do drugiego pomieszczenia, gdzie maj\u0105 specjaln\u0105 aparatur\u0119 do prania m\u00f3zg\u00f3w. Po takim czym\u015b dusza nie pami\u0119ta, \u017ce ju\u017c by\u0142a na \u015bwiecie i mo\u017ce si\u0119 ponownie urodzi\u0107. I to wszystko. Kiedy\u015b by\u0142 czy\u015bciec, owszem, ale potem narobi\u0142o si\u0119 tyle grzesznik\u00f3w, \u017ce zabrak\u0142o miejsca. Tak to, wszystko si\u0119 reformuje.<br \/>\nNIEU\u017bYTY &#8211; A ja wam m\u00f3wi\u0119, \u017ce nie warto si\u0119 nad tym wszystkim<br \/>\ng\u0142owi\u0107. Za\u015bwiaty to za\u015bwiaty. Wszystko tam b\u0119dzie inaczej, ni\u017c na ziemi. Inaczej. I nie na nasze ziemskie my\u015blenie, i oczy, i uszy.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; No ale jak ja jestem ci\u0105gle taka sama. Jestem<br \/>\ntu ju\u017c ze dwa tygodnie i jako\u015b si\u0119 nic nie zmieni\u0142am. To co ze mn\u0105 b\u0119dzie w tym innym \u015bwiecie?<br \/>\nNIEU\u017bYTY &#8211; No w\u0142a\u015bnie. I dop\u00f3ki si\u0119 pani nie zmieni, to nigdzie<br \/>\npani nie wejdzie, niczego nie us\u0142yszy i nie zobaczy.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; To jak to tak? B\u0119d\u0119 si\u0119 tak pl\u0105ta\u0107 w tym<br \/>\nprzedsionku w t\u0119 i we w t\u0119 nie wiadomo jak d\u0142ugo?<br \/>\nNIEU\u017bYTY &#8211; Tak. W\u0142a\u015bnie tak.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; A pan, co pan tu jeszcze robi?<br \/>\nNIEU\u017bYTY &#8211; To samo co pani, pl\u0105cz\u0119 si\u0119. Wiedzie\u0107, to nie to samo,<br \/>\nco si\u0119 zmieni\u0107. Mo\u017ce do tego trzeba odrobiny \u0142aski albo czasu. Kto to wie.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; (wzdycha) Oj ci\u0119\u017cko na duszy. Nie dla prostej baby<br \/>\nto wszystko. Sama ju\u017c nie wiem, co jest prawd\u0105, a co ludzkim wymys\u0142em. Czego to ja ju\u017c tu nie s\u0142ysza\u0142am. Zg\u0142upie\u0107 tylko od tego mo\u017cna. Bo\u017ce, Bo\u017ce&#8230;<\/p>\n<p>7\/<br \/>\nTANCERKA &#8211; Raz, dwa i trzy. Raz, dwa i trzy&#8230;<br \/>\nFILOZOF &#8211; A pani ci\u0105gle \u0107wiczy?<br \/>\nTANCERKA &#8211; Tak. Czasami ju\u017c, ju\u017c mi si\u0119 wydaje, \u017ce umiem to<br \/>\nzata\u0144czy\u0107. Ale to z\u0142udzenie. Cz\u0142owiek tak \u0142atwo si\u0119 \u0142udzi. Zawsze mi si\u0119 wydawa\u0142o, \u017ce umiem wyrazi\u0107 cia\u0142em wszystko&#8230; Grzech pychy. Tak rzadko o nim pami\u0119tamy. Ale&#8230; czy ja pana nie nudz\u0119?<br \/>\nFILOZOF &#8211; Ale\u017c sk\u0105d. Niech pani m\u00f3wi dalej.<br \/>\nTANCERKA &#8211; W\u0142a\u015bciwie niewiele mam do powiedzenia. Zawsze wszystko<br \/>\nopowiada\u0142am ta\u0144cem. A teraz nie potrafi\u0119 odda\u0107 tej lekko\u015bci, o kt\u00f3rej marz\u0119, b\u0142\u0119kitu, \u015bwiat\u0142a. \u0106wicz\u0119 i \u0107wicz\u0119&#8230;<br \/>\nFILOZOF \u2013 Cierpliwie&#8230;<br \/>\nTANCERKA &#8211; Ma pan racj\u0119. Nie mo\u017cna tak od razu pozby\u0107 si\u0119<br \/>\nwszystkiego co ziemskie. B\u0119d\u0119 mia\u0142a na to ca\u0142\u0105 wieczno\u015b\u0107.<br \/>\nFILOZOF &#8211; Tak pani sobie wyobra\u017ca niebo, jak sal\u0119 z lustrami z<br \/>\ndr\u0105\u017ckami, gdzie b\u0119dzie mo\u017cna i b\u0119dzie trzeba \u0107wiczy\u0107?<br \/>\nTANCERKA &#8211; Nie wiem, mo\u017ce raczej tak wyobra\u017cam sobie czy\u015bciec. A<br \/>\nniebo jak scen\u0119. Wejd\u0119 tam i zaczn\u0119 ta\u0144czy\u0107. B\u0119d\u0119 ta\u0144czy\u0142a jak nigdy przedtem, doskonale, lekko, prawie jak jask\u00f3\u0142ka albo ptasie pi\u00f3ro na wietrze&#8230; Ale to b\u0119dzie potem, kiedy\u015b.<br \/>\nFILOZOF &#8211; (\u015bmieje si\u0119) W takim razie ja powinienem marzy\u0107 o<br \/>\nprofesurze w niebie. A mo\u017ce lepiej o dyskusji z Sokratesem. Pewnie by si\u0119 zdziwi\u0142 moimi dwudziestowiecznymi pogl\u0105dami. Zreszt\u0105, mo\u017ce i nie. Tylu filozof\u00f3w trafi\u0142o tam przede mn\u0105.<br \/>\nTANCERKA &#8211; Pan sobie ze mnie \u017cartuje.<br \/>\nFILOZOF &#8211; Troch\u0119. Tak si\u0119 pani m\u0119czy przy tym dr\u0105\u017cku. A przecie\u017c<br \/>\nci\u0105gle jeszcze nie wiemy nic pewnego o tym, co jest za tamtymi drzwiami. Ka\u017cdy przychodzi tu z gotowym planem na niebia\u0144skie \u017cycie. Nikt nie my\u015bli o grzechach, o duszy, nie zlicza dobrych i z\u0142ych uczynk\u00f3w. W \u015bredniowieczu w przedsionku wszyscy kl\u0119czeli i modlili si\u0119. Grzesznicy ze strachu, \u015bwi\u0119tobliwi, by zjednoczy\u0107 si\u0119 z Bogiem i podzi\u0119kowa\u0107 za godn\u0105 \u015bmier\u0107. A my wszyscy tutaj&#8230; A! Jakie to \u017ca\u0142osne, nie uwa\u017ca pani?<br \/>\nTANCERKA &#8211; Zawsze mi si\u0119 wydawa\u0142o, \u017ce taniec to rodzaj modlitwy.<br \/>\nA \u0107wiczenia to by\u0142y takie moje litanie. Ci\u0105gle jeszcze wydaje mi si\u0119, \u017ce B\u00f3g lubi taniec, bo lubi pi\u0119kno.<br \/>\nFILOZOF &#8211; Mo\u017ce i tak. Wi\u0119c niech si\u0119 pani modli po swojemu.<br \/>\nTANCERKA &#8211; A pan? Jak pan si\u0119 modli?<br \/>\nFILOZOF &#8211; Milczeniem. Ale takim wewn\u0119trznym. Rozumie pani?<br \/>\nWypycham z g\u0142owy wszystkie cisn\u0105ce si\u0119 do niej s\u0142owa, my\u015bli, a zw\u0142aszcza gotowe formu\u0142ki. Gdy przekrocz\u0119 tamte drzwi, chcia\u0142bym mie\u0107 w \u015brodku pustk\u0119. Nie dlatego, \u017ce boj\u0119 si\u0119 swoich my\u015bli. S\u0105 jakie s\u0105, w odpowiedniej chwili zostan\u0105 zwa\u017cone na szali sprawiedliwo\u015bci. Chcia\u0142bym o nich zapomnie\u0107 jedynie dlatego, by nie przys\u0142oni\u0142y mi tego nowego \u015bwiata, kt\u00f3ry ju\u017c wkr\u00f3tce zobacz\u0119. Przyzwyczajenia&#8230; Najgorsze s\u0105 przyzwyczajenia. Ca\u0142e nasze \u017cycie budujemy z przyzwyczaje\u0144. A najbardziej przyzwyczajamy si\u0119 do tego, \u017ce \u017cyjemy. Tak trudno nam oderwa\u0107 si\u0119 od jedzenia, trawienia, wydalania, od telewizora, od tabletki na sen, od kawy na przebudzenie. Przyzwyczajenia i przywi\u0105zania. Przywi\u0105zani do niekochanego m\u0119\u017ca lub \u017cony, do nieudanych dzieci, do starego psa, do begonii na parapecie, do zagraconego mieszkania. Niesiemy to wszystko w sobie do ko\u0144ca. Jedni maj\u0105 nadziej\u0119, \u017ce po drugiej stronie b\u0119dzie podobnie, tylko troch\u0119 lepiej, inni s\u0105dz\u0105, \u017ce ziemskie \u017cycie to klisza, kt\u00f3ra nabierze w\u0142a\u015bciwych kolor\u00f3w dopiero w niebie.<br \/>\nTANCERKA &#8211; A pan, co pan o tym wszystkim my\u015bli?<br \/>\nFILOZOF &#8211; Nic nie my\u015bl\u0119, nie chc\u0119 nic my\u015ble\u0107. Chc\u0119 si\u0119 zdziwi\u0107.<br \/>\nChc\u0119 si\u0119 zachwyci\u0107. Dozna\u0107 ol\u015bnienia. Oniemie\u0107. Niech to b\u0119dzie nowe i inne. Nic z rzeczy, kt\u00f3re ju\u017c znam. I nic z przeczu\u0107 prorok\u00f3w, wizjoner\u00f3w, nic ze \u015bwi\u0119tych ksi\u0105g. Rozumie pani?<br \/>\nTANCERKA &#8211; Tak, my\u015bl\u0119, \u017ce tak. Chce pan wierzy\u0107, \u017ce B\u00f3g jest<br \/>\nBogiem, a nie troch\u0119 wi\u0119kszym, bogatszym i wi\u0119cej mog\u0105cym cz\u0142owiekiem.<br \/>\nFILOZOF &#8211; Tak. Doskonale to pani uj\u0119\u0142a. Czas na nasz\u0105 modlitw\u0119.<br \/>\nNiech pani wraca do \u0107wicze\u0144.<br \/>\nTANCERKA &#8211; Tak. Musz\u0119 \u0107wiczy\u0107. Raz, dwa i trzy. Raz, dwa i<br \/>\ntrzy. Raz, dwa, trzy&#8230;<\/p>\n<p>8\/<br \/>\nFACET Z TELEFONEM &#8211; Halo, kochanie, s\u0142yszysz mnie? Halo! Halo!<br \/>\nCholera, pewnie s\u0142yszy &#8222;Abonent czasowo poza zasi\u0119giem&#8221; albo inne tego typu bzdety. To skandal, \u017ceby nie mo\u017cna by\u0142o zadzwoni\u0107 st\u0105d do w\u0142asnej \u017cony. Rozumiem z nieba b\u0105d\u017a piek\u0142a, ale st\u0105d, z przedsionka? Nie sta\u0107 ich na telefoni\u0119 kom\u00f3rkow\u0105 czy co? Halo! Kochanie? Halo! S\u0142yszysz mnie? Kochanie! Daj jaki\u015b znak. Jakikolwiek. Chocia\u017c jedno kr\u00f3tkie pikni\u0119cie. Wiem, \u017ce ostatnio nie mia\u0142em dla ciebie czasu, ale to by si\u0119 zmieni\u0142o. Przecie\u017c ci obieca\u0142em. Halo? Mo\u017ce jeszcze nie wszystko stracone. Zaraz mnie kto\u015b znajdzie w biurze na pod\u0142odze. Portier albo sprz\u0105taczka. S\u0142yszysz! Kochanie!<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; Daj pan spok\u00f3j. G\u0142owa boli od tego halo i halo.<br \/>\nTeraz mu si\u0119 zachcia\u0142o telefonowa\u0107. Nie czas i pora. Lepiej zacz\u0105\u0107 si\u0119 modli\u0107. Dobrze radz\u0119. Za dobrze by by\u0142o, gdyby w ka\u017cdej chwili pod r\u0119k\u0105 by\u0142 telefon.<br \/>\nFACET Z TELEFONEM &#8211; Czemu za dobrze. Normalnie. Dlaczego za\u015bwiaty<br \/>\nnie mog\u0142yby si\u0119 w ko\u0144cu unowocze\u015bni\u0107? Nie rozumiem. I to oddzielenie od ziemi, te tajemnice. Teraz ziemia jest globaln\u0105 wiosk\u0105. Cz\u0142owiek przyzwyczaja si\u0119 do tego. A tu jak w jakiej\u015b g\u0142uszy czy tunelu. To mi przypomina \u017celazn\u0105 kurtyn\u0119. Mo\u017ce ci w niebie i w piekle nie chc\u0105 demokracji? Mo\u017ce tam wcale nie jest tak dobrze? Tylko nam to wmawiaj\u0105 ich agenci, ksi\u0119\u017ca?<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; J\u0119zyk panu sparszywieje od takiego gadania.<br \/>\nPatrzcie go. Komunist\u00f3w robi z anio\u0142\u00f3w! Wymy\u015bli\u0142! Tfu! Czego to si\u0119 cz\u0142owiek nie nas\u0142ucha. Si\u0142 ju\u017c do tego wszystkiego nie mam. Kara jaka\u015b czy co, \u017ce musz\u0119 w tym przedsionku siedzie\u0107 i s\u0142ucha\u0107 g\u0142upot. A jak si\u0119 tu \u017cycie d\u0142u\u017cy. Posprz\u0105ta\u0142abym w domu, kurze star\u0142a. Za tydzie\u0144 \u015bwi\u0119ta. Kto zrobi staremu porz\u0105dki? A, niechby ju\u017c co\u015b postanowili w mojej sprawie. W prawo lub w lewo. Mnie tam wszystko jedno, byle si\u0119 ju\u017c wyja\u015bni\u0142o. Tak, ju\u017c mi wszystko jedno&#8230;<\/p>\n<p>9\/<br \/>\nPikanie aparatury.<\/p>\n<p>PIEL\u0118GNIARKA &#8211; (jej g\u0142os mo\u017ce by\u0107 przetworzony) Prosz\u0119 pani,<br \/>\nprosz\u0119 si\u0119 obudzi\u0107.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; (sennie) Obudzi\u0107&#8230; Gdzie ja jestem&#8230;<br \/>\nPIEL\u0118GNIARKA &#8211; Prosz\u0119 pani, prosz\u0119 pani. Pobudka. \u015api ju\u017c pani<br \/>\ntak od dw\u00f3ch tygodni.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; (sennie) \u015api\u0119?<br \/>\nPIEL\u0118GNIARKA &#8211; Niech pani nie zasypia. Prosz\u0119 pani! Pani m\u0105\u017c<br \/>\nprzychodzi codziennie i p\u0142acze. Jest pani mu potrzebna. I jamnikowi. M\u00f3wi\u0142, \u017ce kupi\u0142 pani jamnika.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; To on te\u017c tu jest?<br \/>\nPIEL\u0118GNIARKA &#8211; Przyjdzie jak zwykle po po\u0142udniu. Operacja si\u0119<br \/>\nuda\u0142a. Wszystko jest w porz\u0105dku.<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; Operacja? Co mi przeszczepiono? J\u0119zyk? Czy to<br \/>\nznaczy, \u017ce mam ju\u017c anielski j\u0119zyk?<br \/>\nPIEL\u0118GNIARKA &#8211; Jejku, ona bredzi. (krzyczy, potem jej g\u0142os oddala<br \/>\nsi\u0119) Doktorze, doktorze. Pacjentka spod si\u00f3demki! Jej co\u015b jest! Doktorze!<br \/>\nWSZ\u0118DOBYLSKA &#8211; Dziwny ten szpital. Taki jak u nas na Pradze. O,<br \/>\nkaraluch. E&#8230; w za\u015bwiatowym szpitalu chyba nie ma karaluch\u00f3w. O Jezu, ja chyba \u017cyj\u0119, \u017cyj\u0119! O! (jakby j\u0105 zabola\u0142o) No jasne, \u017ce \u017cyj\u0119. Przecie\u017c mnie boli w \u015brodku. I je\u015b\u0107 si\u0119 chce. Co te\u017c to mnie si\u0119 takiego \u015bni\u0142o&#8230; dziwy jakie\u015b&#8230; A, nie czas o tym my\u015ble\u0107. S\u0142aba taka jaka\u015b jestem. Senna&#8230;<\/p>\n<p>Muzyka jak na pocz\u0105tku.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>S\u0142uchowisko &#8211; premiera w programie II Polskiego Radia (2000 r) &nbsp; miejsce premiery: Teatr Polskiego Radia data premiery: 2000-12-01 re\u017cyseria: Andrzej Jarski realizacja akustyczna: Andrzej Z\u0142omski opracowanie muzyczne: Marian Sza\u0142kowski Wykonawcy: Maria Ciesielska Antonina Girycz Joanna J\u0119dryka El\u017cbieta Kijowska Barbara Szamborska Mieczys\u0142aw Gajda Pawe\u0142 Galia Sebastian Konrad Krzysztof Kowalewski Pawe\u0142 Nowisz Lech Ordon Eugeniusz Robaczewski [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":79,"menu_order":3,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-573","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/573","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=573"}],"version-history":[{"count":7,"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/573\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":625,"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/573\/revisions\/625"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/79"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=573"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}