{"id":519,"date":"2015-02-18T21:07:28","date_gmt":"2015-02-18T21:07:28","guid":{"rendered":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/?page_id=519"},"modified":"2023-12-04T23:38:56","modified_gmt":"2023-12-04T23:38:56","slug":"jeden-mglisty-poranek","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/?page_id=519","title":{"rendered":"Jeden mglisty poranek"},"content":{"rendered":"<p><em>s\u0142uchowisko<\/em><\/p>\n<p><strong>Wyr\u00f3\u017cnienie w konkursie zamkni\u0119tym organizowanym przez Muzeum Emigracji w Gdyni i Teatr Polskiego Radia &#8222;HORYZONTY WOLNOSCI. EMIGRACJA &#8211; PERSPEKTYWY&#8221;<\/strong><\/p>\n<table border=\"0\" cellspacing=\"0\" cellpadding=\"2\">\n<tbody>\n<tr>\n<td align=\"right\" valign=\"top\" width=\"33%\">miejsce premiery:<\/td>\n<td align=\"left\">Teatr Polskiego Radia<\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td align=\"right\" valign=\"top\" width=\"33%\">data premiery:<\/td>\n<td align=\"left\">2014-05-11<\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<table border=\"0\" cellspacing=\"0\" cellpadding=\"3\">\n<tbody>\n<tr>\n<td rowspan=\"1\">re\u017cyseria:<\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/1620.html\">Dobros\u0142awa Ba\u0142azy<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td rowspan=\"1\">realizacja akustyczna:<\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/64120.html\">Tomasz Perkowski<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td rowspan=\"1\">opracowanie muzyczne:<\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/11898.html\">Marian Sza\u0142kowski<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<table border=\"0\" cellspacing=\"0\" cellpadding=\"3\">\n<tbody>\n<tr>\n<td align=\"right\" valign=\"top\">\n<h2>OBSADA:<\/h2>\n<\/td>\n<td colspan=\"2\"><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td>Emigrantka<\/td>\n<td>\u2013<\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/620.html\">Teresa Lipowska<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td>Przyjaci\u00f3\u0142ka<\/td>\n<td>\u2013<\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/586.html\">Marta Lipi\u0144ska<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td>\u017bona<\/td>\n<td>\u2013<\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/598.html\">Agnieszka Suchora<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td>Dziewczyna<\/td>\n<td>\u2013<\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/64505.html\">Marta Kurzak<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td>Kochanka<\/td>\n<td>\u2013<\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/40802.html\">Julia Ko\u0142akowska-Bytner<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td>Konfliktowy<\/td>\n<td>\u2013<\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/323.html\">Piotr Koz\u0142owski<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td>M\u0105\u017c<\/td>\n<td>\u2013<\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/16105.html\">Krzysztof Banaszyk<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td>Ch\u0142opak<\/td>\n<td>\u2013<\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/64508.html\">Przemys\u0142aw Wyszy\u0144ski<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td>Podr\u00f3\u017cny<\/td>\n<td>\u2013<\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/5486.html\">Miros\u0142aw Wieprzewski<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<tr>\n<td>Podr\u00f3\u017cna<\/td>\n<td>\u2013<\/td>\n<td><a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/osoby\/1087.html\">Anna Apostolakis<\/a><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<p>1.<\/p>\n<p>Odg\u0142osy lotniska.<\/p>\n<p>KONFLIKTOWY: (zdenerwowany, przepychaj\u0105c si\u0119) Przepraszam, przepraszam. Co za ludzie. No niech si\u0119 pani przesunie.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: (bolesne) A\u0142! To boli!<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: No! I rozjecha\u0142 pan t\u0119 pani\u0105 swoimi walizkami.<\/p>\n<p>KONFLIKTOWY: Zaraz tam rozjecha\u0142! Jak si\u0119 na \u015brodku stoi\u2026<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Raczej jak si\u0119 \u015brodkiem przepycha\u2026<\/p>\n<p>KONFLIKTOWY: No przesu\u0144 si\u0119 pan. Czas mnie goni.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Tylko si\u0119 tak panu wydaje. Dzi\u015b sp\u00f3\u017anialscy maj\u0105 fart. \u017beby nie wiem, jak si\u0119 sp\u00f3\u017anili, zd\u0105\u017c\u0105.<\/p>\n<p>KONFLIKTOWY: A pan niby sk\u0105d mo\u017ce to wiedzie\u0107?<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Pan te\u017c zaraz si\u0119 dowie.<\/p>\n<p>SPIKER: Uwaga podr\u00f3\u017cni. Z powodu g\u0119stej mg\u0142y wstrzymane s\u0105 wszystkie odloty i przyloty a\u017c do odwo\u0142ania. Uwaga podr\u00f3\u017cni\u2026 (g\u0142os spikera oddala si\u0119)<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: A nie m\u00f3wi\u0142em?<\/p>\n<p>KONFLIKTOWY: (zdenerwowany) Mg\u0142a! Dwudziesty pierwszy wiek i byle mg\u0142a parali\u017cuje lotnisko w \u015brodku Europy. Nie do wiary.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: E! To nie jest zwyk\u0142a mg\u0142a. Jak tu szed\u0142em, to nie widzia\u0142em w\u0142asnych but\u00f3w. Brzucha te\u017c zreszt\u0105 nie. Mo\u017cna by t\u0119 mg\u0142\u0119 kroi\u0107 no\u017cem jak mas\u0142o i rozsmarowywa\u0107 po chlebie, taka g\u0119sta.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: (chichocze) Rozsmarowywa\u0107?<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: A czemu nie? Zjad\u0142aby pani tak\u0105 kanapeczk\u0119?<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Te\u017c pan ma pomys\u0142y.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Nietucz\u0105ca, poranna mg\u0142a. Palce liza\u0107.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: (znowu chichocze) No nie wiem\u2026<\/p>\n<p>KONFLIKTOWY: Taaa\u2026. G\u0142upoty. Wida\u0107, \u017ce panu si\u0119 nigdzie nie spieszy. Dla mnie to katastrofa. Jak nie wylec\u0119 w ci\u0105gu godziny to po mnie. Wszystko zale\u017cy od tego wyjazdu, ca\u0142e moje \u017cycie! I w\u0142a\u015bnie teraz pojawi\u0142a si\u0119 mg\u0142a i to taka, nieprzenikniona, jak jaki\u015b mur, kurtyna.\u00a0 Mog\u0142em si\u0119 spodziewa\u0107, \u017ce zdarzy si\u0119 co\u015b takiego.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Wi\u0119c to przez pana ta mg\u0142a?<\/p>\n<p>Chichot CHICHOTKI.<\/p>\n<p>KONFLIKTOWY: O..! Wystarczy tego dobrego! (s\u0142ucha\u0107 rumor zbierania baga\u017cy) Ja to mam pecha. Nie do\u015b\u0107, \u017ce m\u00f3j samolot uziemi\u0142a anomalia pogodowa, to jeszcze przysz\u0142o cz\u0142owiekowi (jego g\u0142os powoli cichnie) czeka\u0107 z idiotami\u2026<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: (troch\u0119 zmartwiona) No i co pan narobi\u0142?<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Wi\u0119cej miejsca dla nas. Dok\u0105d pani leci?<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: (troch\u0119 sp\u0142oszona) Ja? Ja\u2026 nigdzie. Czekam.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: To tak jak ja. Na samolot prosto z chmur.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: A ja ze Sztokholmu.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: To sobie poczekamy. Pr\u0119dko to si\u0119 to mase\u0142ko nie roztopi w porannym s\u0142o\u0144cu. Napije si\u0119 pani ze mn\u0105 kawy?<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: (troch\u0119 niepewnie) Czy ja wiem\u2026 Cho\u0107 w\u0142a\u015bciwie\u2026 dlaczego by nie\u2026<\/p>\n<p>Muzyka.<\/p>\n<p>2.<\/p>\n<p>Odg\u0142osy lotniska.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: (nostalgicznie) Mg\u0142a\u2026 Zupe\u0142nie jak wtedy, gdy lecia\u0142am do Stan\u00f3w trzydzie\u015bci trzy lata temu.<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: (te\u017c troch\u0119 minorowo) Tak\u2026 pami\u0119tam. M\u00f3wi\u0142 mi Jacek o tej mgle. Tw\u00f3j samolot odlatywa\u0142, gdy zaczyna\u0142a ust\u0119powa\u0107. Ale nie do ko\u0144ca. M\u00f3wi\u0142, \u017ce by\u0142o troch\u0119 tak, jakby\u015b znikn\u0119\u0142a we mgle. Wtedy my\u015bleli\u015bmy, \u017ce na zawsze. Jakby\u015b przenosi\u0142a si\u0119 do innego wymiaru, a nie do Nowego Jorku. A ja w dodatku nie mog\u0142am ci\u0119 po\u017cegna\u0107\u2026 (milczy chwil\u0119) Ta moja narkoza\u2026 wtedy\u2026 te\u017c by\u0142a jak jaki\u015b mgielny opar. Wchodzi\u0142am w niego podw\u00f3jna, a wysz\u0142am pojedyncza. Mia\u0142o obok mnie le\u017ce\u0107 dziecko, a by\u0142o pusto. Bia\u0142a, sterylna pustka. A za oknem szaro\u015b\u0107. Ty przynajmniej wyl\u0105dowa\u0142a\u015b w kolorowym \u015bwiecie.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA:\u00a0 No tak\u2026 Kolor\u00f3w tam nie brakowa\u0142o. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce Pana Boga z\u0142apa\u0142am za nogi. Tylko \u017ce ja by\u0142am ca\u0142a z tej szaro\u015bci, z kt\u00f3rej wyjecha\u0142am. Zanim si\u0119 zrobi\u0142am kolorowa, min\u0119\u0142o du\u017co czasu. Za du\u017co.<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: Chyba nie \u017ca\u0142ujesz?<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: Nie. Ale czasami zastanawiam si\u0119, jak by wygl\u0105da\u0142o moje \u017cycie, gdybym zosta\u0142a w Polsce. By\u0142 taki jeden\u2026 A\u2026 nie warto o tym m\u00f3wi\u0107. Czasu si\u0119 nie cofnie, przeznaczenia nie zmieni. Ja mia\u0142am kolorowo, a ty swojsko.<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: Zazdro\u015bci\u0142am ci.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: A ja czasami zazdro\u015bci\u0142am tobie. Tak to ju\u017c jest. Wsz\u0119dzie dobrze, gdzie nas nie ma. Usi\u0105d\u017amy tutaj. Nie chc\u0119 widzie\u0107 tej koszmarnej mg\u0142y. Czy ona nigdy si\u0119 nie rozwieje?<\/p>\n<p>3.<\/p>\n<p>Odg\u0142osy lotniska.<\/p>\n<p>Komunikat o mgle \u2013 ale taki troch\u0119 z daleka, w tle.<\/p>\n<p>Bli\u017cej przepychanki i \u015bmiech dzieci \u2013 ch\u0142opca i dziewczynki.<\/p>\n<p>Bieganina.<\/p>\n<p>\u017bONA: (troch\u0119 zm\u0119czonym g\u0142osem) Hania, Jasiek! Nie biegajcie.<\/p>\n<p>Dzieci zachowuj\u0105 si\u0119 ciszej.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: (zirytowany) Pi\u0119knie. Mog\u0142em si\u0119 tego spodziewa\u0107! Dop\u00f3ki lata\u0142em sam, wszystko by\u0142o w porz\u0105dku. Ani jednej mg\u0142y, wichury czy burzy. Zachcia\u0142o ci si\u0119 wycieczki!<\/p>\n<p>\u017bONA: Ciii\u2026 Dzieci s\u0142uchaj\u0105. Nie musz\u0105 wiedzie\u0107, \u017ce nie chcesz nas w Birmingham.<\/p>\n<p>Od tej pory rozmowa na przyciszonych g\u0142osach, podnoszonych tylko w chwilach zdenerwowania.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Chc\u0119\u2026 Jasne \u017ce chc\u0119\u2026Ale to nie najlepszy moment\u2026 M\u00f3wi\u0142em ci. Jestem zawalony robot\u0105. Ty my\u015blisz, \u017ce ja tam na wczasy je\u017cd\u017c\u0119?<\/p>\n<p>\u017bONA: (pojednawczo) Oczywi\u015bcie \u017ce nie, kochanie. Ale przecie\u017c planujemy, \u017ce si\u0119 tam kiedy\u015b przeniesiemy wszyscy. Trzeba dzieciom pokaza\u0107 Angli\u0119. Niech si\u0119 troch\u0119 podci\u0105gn\u0105 z j\u0119zykiem.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Tyle \u017ce wybra\u0142a\u015b kiepski moment.<\/p>\n<p>\u017bONA: Tak si\u0119 sk\u0142ada, \u017ce dot\u0105d nie by\u0142o lepszego.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: To nie znaczy, \u017ce by nie nadszed\u0142.<\/p>\n<p>\u017bONA: Jasne! S\u0142ysza\u0142am to przez cztery d\u0142ugie lata. Zwykle przez telefon. (parodiuje go) To nie ten moment, kochanie. (swoim g\u0142osem) Ale\u017c ten, zapewniam ci\u0119.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Ciii\u2026 Mnie uciszasz, a sama si\u0119 drzesz, jakby\u015b chcia\u0142a o tym poinformowa\u0107 p\u00f3\u0142 lotniska. Przecie\u017c lecimy. Tylko nie wiem, jak my si\u0119 pomie\u015bcimy w tej mojej klitce. Ale prosz\u0119 bardzo. Jak si\u0119 tak upar\u0142a\u015b jak jaki\u015b osio\u0142&#8230; Prosz\u0119 bardzo! Mo\u017cemy si\u0119 nawet zadepta\u0107 nawzajem. A wystarczy\u0142by jeszcze rok i przyjechaliby\u015bcie na gotowe.<\/p>\n<p>\u017bONA: O ile mnie pami\u0119\u0107 nie myli, w tamtym roku m\u00f3wi\u0142e\u015b dok\u0142adnie to samo. I dwa lata temu. I dalej tego gotowego nie wida\u0107<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Kryzys. Chyba ogl\u0105dasz dziennik. A mo\u017ce w waszej telewizji o tym nie m\u00f3wi\u0105?<\/p>\n<p>\u017bONA: Owszem, w dzienniku m\u00f3wi\u0105. Ale w bajkach, kt\u00f3re ogl\u0105daj\u0105 dzieci nie. B\u0119dziesz mia\u0142 w Anglii du\u017co czasu, by im wyt\u0142umaczy\u0107, czemu tak d\u0142ugo nie mog\u0142y odwiedzi\u0107 tatusia.<\/p>\n<p>Bieganina. Dzieci\u0119cy \u015bmiech.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: (zdenerwowany) Jasiek, Hania! Jak wy si\u0119 zachowujecie?<\/p>\n<p>\u017bONA: Nie krzycz na nie, tylko si\u0119 nimi zajmij. Poka\u017c im lotnisko albo co.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: A dajcie wy mi wszyscy \u015bwi\u0119ty spok\u00f3j!<\/p>\n<p>4.<\/p>\n<p>Kawiarniana muzyka. Spokojny saksofon albo co\u015b podobnego<\/p>\n<p>Odg\u0142os odstawianej fili\u017canki.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Nap\u00f3j taki sobie, ale towarzystwo ca\u0142kiem, ca\u0142kiem. Dzi\u0119kuj\u0119, \u017ce zgodzi\u0142a si\u0119 pani tu ze mn\u0105 przyj\u015b\u0107.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: (chichocze) Zachcia\u0142o mi si\u0119 kawy.<\/p>\n<p>\u017bATROWNI\u015a: Ach tak\u2026 Wi\u0119c to jedynie kawie zawdzi\u0119czam pani obecno\u015b\u0107 tutaj\u2026 No nie do wiary!<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Ca\u0142y czas pan \u017cartuje.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Dobrze, b\u0119d\u0119 powa\u017cniejszy. Wygodnie pani? Mo\u017ce wola\u0142aby pani patrze\u0107 na mg\u0142\u0119, a nie na ten miotaj\u0105cy si\u0119 za szyb\u0105 t\u0142um. Mo\u017cemy zamieni\u0107 si\u0119 miejscami.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Ale\u017c sk\u0105d. Doskona\u0142y widok. Zw\u0142aszcza jak si\u0119 siedzi. (\u015bmieje si\u0119) Mieli\u015bmy szcz\u0119\u015bcie z tym stolikiem. Nie mam zamiaru si\u0119 st\u0105d rusza\u0107, cho\u0107bym mia\u0142a wypi\u0107 pi\u0119\u0107 kaw.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Ani ja. Na kogo pani czeka?<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Na narzeczonego\u2026 chyba.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Chyba?<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Tak mi si\u0119 jako\u015b powiedzia\u0142o.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Rozumiem. Jest pani prawie narzeczon\u0105. S\u0105 dziewczyny, prawie narzeczone i narzeczone.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: (chichocze) Znowu pan \u017cartuje.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: To jak? Zgad\u0142em?<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Nie. (powa\u017cnieje) Zar\u0119czyli\u015bmy si\u0119 przed wyjazdem.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: A wi\u0119c legalna narzeczona czeka na narzeczonego, kt\u00f3ry przylatuje dzi\u015b ze Sztokholmu. Sk\u0105d to chyba?<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Nie wiem\u2026 Powiedzia\u0142 przez telefon, \u017ce musimy powa\u017cnie porozmawia\u0107.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Mo\u017ce o \u015blubie.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: (bez przekonania) Mo\u017ce. Tyle \u017ce on nie lubi zbytnio rozm\u00f3w. Gdyby chodzi\u0142o o \u015blub, to by po prostu spyta\u0142, czy taki lub inny termin mi odpowiada.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: O.. taki bardziej konkretny ten pani narzeczony.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: W\u0142a\u015bnie. A tu nagle rozmowa. A\u017c przysiad\u0142am na pufie, gdy to us\u0142ysza\u0142am.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Nie spyta\u0142a pani, o czym chce porozmawia\u0107?<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Owszem, spyta\u0142am. Powiedzia\u0142, \u017ce to nie na telefon.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Nie warto si\u0119 tym teraz martwi\u0107. Wszystko si\u0119 nied\u0142ugo wyja\u015bni. To pewnie nic takiego.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Tak\u2026 mo\u017ce. A tu jeszcze ta mg\u0142a i trzeba nie wiadomo ile czeka\u0107. Mo\u017ce nawet wyl\u0105duje na innym lotnisku, gdzie\u015b w Polsce.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Czuj\u0119, \u017ce bez sernika czy szarlotki si\u0119 nie ob\u0119dzie. To co, jakie\u015b pyszne ciasto na poprawienie humoru?<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Czy ja wiem\u2026 A w\u0142a\u015bciwie dlaczego by nie\u2026 Dobrze, \u017ce pana spotka\u0142am. Jak pan \u017cartuje, to zapominam o tej powa\u017cnej rozmowie, kt\u00f3ra mnie czeka.<\/p>\n<p>\u017bATROWNI\u015a: Niech zgadn\u0119, szarlotka?<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: (chichocze) Szarlotka. Oczywi\u015bcie, \u017ce szarlotka.<\/p>\n<p>Muzyka.<\/p>\n<p>5.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: Nic\u2026 \u017cadnych zmian. Tak samo g\u0119sta, jak kwadrans temu.<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: Dop\u00f3ki si\u0119 nie rozwieje, ty nie znikniesz.<\/p>\n<p>EMIRANKA: Tak\u2026 To prawda. Kr\u00f3tki by\u0142 ten pobyt w Polsce.<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: Miesi\u0105c.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: Zgadza si\u0119, miesi\u0105c\u2026 June\u2026 To znaczy, chcia\u0142am powiedzie\u0107 czerwiec\u2026 Gdy planowa\u0142am t\u0119 podr\u00f3\u017c, wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce to b\u0119dzie w sam raz, \u017ce i tak robi\u0119 ci k\u0142opot. Miesi\u0105c to kawa\u0142 czasu, trzydzie\u015bci czerwcowych dni na rozmowy z tob\u0105 i ogl\u0105danie tej nowej, zupe\u0142nie mi nieznanej Polski.<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: Min\u0119\u0142o jak chwila.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: C\u00f3\u017c, musz\u0119 wraca\u0107 do swego \u017cycia. Toczy si\u0119 tam, za oceanem. Ostatnio, gdy planowa\u0142am t\u0119 podr\u00f3\u017c, czu\u0142am si\u0119 rozdarta. Jakbym nigdzie nie przynale\u017ca\u0142a. A teraz wiem, \u017ce nale\u017c\u0119 do tamtego \u015bwiata. B\u0119d\u0119 t\u0119skni\u0107, ale chyba mniej ni\u017c przedtem.<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: Poczu\u0142a\u015b si\u0119 tu obco?<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: Nie, to nie to. Po prostu Polska przesta\u0142a by\u0107 wyidealizowanym przez m\u0142od\u0105 dziewczyn\u0119 mitem, a sta\u0142a si\u0119 znowu czym\u015b realnym.<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: Mnie te\u017c to dotyczy?<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: (\u015bmieje si\u0119) Lubi\u0119 t\u0119 twoj\u0105 dociekliwo\u015b\u0107.<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: To nie jest odpowied\u017a.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: Wi\u0119c tak, dotyczy. Tylko puenta b\u0119dzie inna. Za tob\u0105 b\u0119d\u0119 teraz t\u0119skni\u0107 bardziej.<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: Prawid\u0142owa odpowied\u017a.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: (\u015bmieje si\u0119) Wiem. Ludzi trudniej zast\u0105pi\u0107 ni\u017c miejsca. Uwierz mi.<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: Pewnie tak, kto ma wiedzie\u0107 to lepiej ni\u017c ty.<\/p>\n<p>6.<\/p>\n<p>Odg\u0142osy lotniska.<\/p>\n<p>Pikanie w s\u0142uchawce. D\u0142ugie czekanie.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: (konspiracyjnie) Halo\u2026 No\u2026 jeste\u015b wreszcie. Spakowa\u0142a\u015b wszystko?<\/p>\n<p>KOCHANKA: (kwa\u015bno) Spakowa\u0142am. D\u0142ugo ta twoja \u017coneczka zamierza tu bawi\u0107?<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Kochanie\u2026 Wiedzia\u0142a\u015b, \u017ce mam \u017con\u0119. M\u00f3wi\u0142a\u015b, \u017ce to nie problem.<\/p>\n<p>KOCHANKA: Nie wtedy, gdy musz\u0119 zbiera\u0107 wszystko i nocowa\u0107 u Ba\u015bki. Wiesz, jaka ona jest. Nic jej nie pasje. W dodatku po\u017cyczalska. Jak mieszka\u0142am u niej ostatnim razem, to po\u017cyczy\u0142a sobie moj\u0105 najlepsz\u0105 sukienk\u0119. Nie wiem, jak ona si\u0119 w ni\u0105 wbi\u0142a. Gorzej by\u0142o ze zd\u2026<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: (niecierpliwie) Przepraszam, kochanie, ale to nie najlepszy czas na wspominki. Mam na g\u0142owie rodzin\u0119. Sprawdzi\u0142a\u015b w \u0142azience? Nie zosta\u0142y tam jakie\u015b twoje kosmetyki?<\/p>\n<p>KOCHANKA: Nie.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: A do kosza zajrza\u0142a\u015b? By\u0142a tam twoja bielizna.<\/p>\n<p>KOCHANKA: A je\u015bli nie zajrza\u0142am, to co? Niechby sobie zobaczy\u0142a ta twoja \u017coneczka, jak\u0105 mi \u0142adn\u0105 bielizn\u0119 kupi\u0142e\u015b.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Przecie\u017c wiesz, \u017ce nie chodzi mi o ni\u0105. A je\u015bli tw\u00f3j biustonosz albo stringi znajdzie Jasiek albo Hania? Wiesz, jakie s\u0105 dzieci. Zagl\u0105daj\u0105 wsz\u0119dzie.<\/p>\n<p>KOCHANKA: (\u0142agodniej) Dobra, nie marud\u017a, sprawdzi\u0142am wszystko. Nie zosta\u0142 nawet jeden m\u00f3j w\u0142os. Ani \u015bladu. Jakbym nigdy nie istnia\u0142a. Przecie\u017c wiesz, jak potrafi\u0119 wysprz\u0105ta\u0107 mieszkanie. Na b\u0142ysk. W ko\u0144cu nic innego tu nie robi\u0119. Sprz\u0105taczka. Przez ten czas, kt\u00f3ry tu sp\u0119dzi\u0142am, sprz\u0105tn\u0119\u0142am ju\u017c chyba z tysi\u0105c hotelowych pokoi. Mog\u0142abym zrobi\u0107 ze sprz\u0105tania magistra. Magister polonistyki i magister kurzologii. Kto by si\u0119 spodziewa\u0142, \u017ce po\u0142\u0105cz\u0119 te dwie zdawa\u0142oby si\u0119 tak odleg\u0142e dziedziny.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Przesadzasz.<\/p>\n<p>KOCHANKA: Jasne. Ty pracujesz w swoim zawodzie, bia\u0142y ko\u0142nierzyk, krawacik, widoki na awans, to mnie nie zrozumiesz.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: (zniecierpliwiony) To akurat temat na inny czas. Musz\u0119 ko\u0144czy\u0107.<\/p>\n<p>KOCHANKA: Pewnie. Ci\u0105g dalszy nast\u0105pi\u2026 tylko nie wiadomo kiedy.<\/p>\n<p>Pikanie w s\u0142uchawce.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Halo? Haloooo\u2026 Szlag by to!<\/p>\n<p>Pikanie.<\/p>\n<p>7.<\/p>\n<p>Kawiarniana muzyka.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: ( z zapchanymi ustami) Pyszne. (chwila milczenia, ju\u017c po prze\u0142kni\u0119ciu) A pan na kogo czeka?<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: (tym razem powa\u017cnie i nostalgicznie) Ja\u2026 W\u0142a\u015bciwie to\u2026 na nikogo.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: To co pan tu robi?<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Czekam.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Nie rozumiem.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: To proste. Czekam na kogo\u015b, kto nie przyleci.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: To po co czeka\u0107?<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Tak\u2026 to bez sensu. Nigdy nie robi\u0142a pani czego\u015b, co nie mia\u0142o sensu?<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Jak tak sobie lepiej pomy\u015bl\u0119\u2026<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Wi\u0119c jednak. Kto to by\u0142, ch\u0142opak?<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Nie. Mama. Wiedzia\u0142am, \u017ce si\u0119 nie zjawi, ale czeka\u0142am o czwartej przy bramie. Przychodzi\u0142a o tej porze z pracy. Tyle \u017ce w pewnym momencie zacz\u0119\u0142a wraca\u0107 o tej godzinie do innego domu. Tylko \u017ce ja mia\u0142am wtedy jedena\u015bcie lat. Potem wyros\u0142am z takiego bezsensownego czekania.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: (po chwili) Trzy lata temu, w\u0142a\u015bnie 29 czerwca mia\u0142a wr\u00f3ci\u0107 z W\u0142och. Przez par\u0119 miesi\u0119cy pracowali\u015bmy tam razem, by podszlifowa\u0107 w\u0142oski. Wyjecha\u0142em par\u0119 dni wcze\u015bniej, bo chcia\u0142em pom\u00f3c bratu w przygotowaniach do \u015blubu. W drodze na lotnisko, na przedmie\u015bciach Rzymu, samoch\u00f3d, kt\u00f3rym jecha\u0142a, mia\u0142 wypadek. Czeka\u0142em tu wtedy na ni\u0105. Nie wiedzia\u0142em, \u017ce umar\u0142a w karetce. Przyje\u017cd\u017cam tu co rok, \u017ceby wiedzia\u0142a, \u017ce wci\u0105\u017c o niej pami\u0119tam.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Przepraszam\u2026 To\u2026 Gdybym wiedzia\u0142a\u2026<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Nie\u2026 Niech pani nie przeprasza. Dobrze si\u0119 z pani\u0105 czeka. Zwykle ludzie przep\u0142ywaj\u0105 w po\u015bpiechu, a dzi\u015b mam szcz\u0119\u015bcie. Siedzimy tu sobie przy kawie i patrzymy na mg\u0142\u0119. Czas sobie wolno p\u0142ynie. Rano zastanawia\u0142em si\u0119, jak to przetrwa\u0107, a teraz chcia\u0142bym, by ten dzie\u0144 trwa\u0142 jak najd\u0142u\u017cej.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Mnie z panem te\u017c dobrze si\u0119 czeka.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Jestem Adam.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Marta. A jak ona mia\u0142a na imi\u0119?<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Ewa.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Opowiesz mi o Ewie?<\/p>\n<p>Kawiarniana muzyka.<\/p>\n<p>8.<\/p>\n<p>Odg\u0142osy lotniska.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: Wtedy\u2026 no wiesz\u2026 kiedy mnie poprosi\u0142a\u015b o zaproszenie\u2026<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: Nie m\u00f3wmy o tym.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: Je\u015bli teraz nie porozmawiamy, to mo\u017ce ju\u017c nie b\u0119dziemy mia\u0142y okazji.<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: By\u0142o, min\u0119\u0142o.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: Wiem, \u017ce ci\u0119 wtedy zawiod\u0142am\u2026 (milczy chwil\u0119) Greg\u2026 on\u2026<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: Nie musisz, naprawd\u0119!<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: Ale chc\u0119. Nie pisa\u0142am ci wszystkiego. On\u2026 Ludziom tutaj wydaje si\u0119, \u017ce Ameryka to raj. Mieli\u015bmy wtedy k\u0142opoty. Greg przeinwestowa\u0142. Napisa\u0142a\u015b do mnie akurat w chwili, gdy grozi\u0142o nam bankructwo. Greg\u2026 on\u2026<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: (zdecydowanym g\u0142osem) On mnie tam nie chcia\u0142.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: (po chwili, troch\u0119 zaskoczona) Tak\u2026 W\u0142a\u015bciwie tak\u2026 Nie wiem, czemu mu si\u0119 tak poddawa\u0142am\u2026 w tej i innych sprawach\u2026\u00a0 Nie znosi\u0142 sprzeciwu. I nie znosi\u0142, gdy co\u015b nie sz\u0142o po jego my\u015bli. Taki m\u00f3j los. Najpierw ojciec, a potem m\u0105\u017c. Tyle mi przysz\u0142o z tej ca\u0142ej Ameryki.<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: Czu\u0142am po twoich listach, \u017ce nie wszystko jest tak idealnie, jak pisa\u0142a\u015b. Ale teraz (pocieszaj\u0105co) ju\u017c od paru lat nie ma Grega, a ty masz pi\u0119kny dom, udane dzieci i pieni\u0105dze po Gregu. Sta\u0107 ci\u0119 na podr\u00f3\u017ce i przyjemno\u015bci.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: Tak, to prawda.<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141A: Ja te\u017c teraz nie narzekam, cho\u0107 nie wszystko u\u0142o\u017cy\u0142o si\u0119 tak, jakbym chcia\u0142a. Mam Jacka. Zawsze by\u0142 dla mnie dobry, ale nie mam dzieci i nie mam poka\u017anego konta. Mo\u017ce bym to konto mia\u0142a, gdyby\u015b mnie wtedy zaprosi\u0142a, ale czy moje ma\u0142\u017ce\u0144stwo z Jackiem by przetrwa\u0142o, gdybym przez kilka lat by\u0142a w Ameryce? Bo przecie\u017c nie pozwoliliby mu do mnie tam przylecie\u0107. Takie by\u0142y czasy. Teraz \u015bwiat si\u0119 skurczy\u0142. M\u0142odzi wyje\u017cd\u017caj\u0105 na drugi koniec \u015bwiata, jakby jechali do Pcimia. Wsz\u0119dzie blisko.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: Wi\u0119c nie masz do mnie \u017calu?<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: Nie. Ju\u017c nie.<\/p>\n<p>9.<\/p>\n<p>Odg\u0142osy lotniska.<\/p>\n<p>\u017bONA: To twoje angielskie mieszkanie jest naprawd\u0119 takie ma\u0142e?<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Nasze! Nasze mieszkanie!<\/p>\n<p>\u017bONA: Chyba nie mniejsze od tego, kt\u00f3re mieli\u015bmy na pocz\u0105tku? Pami\u0119tasz\u2026 (chichocze) Jedn\u0105 r\u0119k\u0105 mo\u017cna by\u0142o w garnku miesza\u0107, a drug\u0105 przeciera\u0107 kurze na segmencie. Gdyby nie tw\u00f3j wyjazd\u2026<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Ja si\u0119 nie ogl\u0105dam za siebie.<\/p>\n<p>\u017bONA: Czemu taki jeste\u015b? Co ja takiego zrobi\u0142am? Usi\u0142uj\u0119 si\u0119 tylko dowiedzie\u0107, jak tam jest.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Ciasno. M\u00f3wi\u0142em ci ju\u017c to ze sto razy. Zw\u0142aszcza, gdy pakowa\u0142a\u015b te wielkie torby. Jakby\u015b chcia\u0142a zabra\u0107 ze sob\u0105 wszystko. My\u015blisz, \u017ce ile ja mam szaf?<\/p>\n<p>\u017bONA: Jak jedzie si\u0119 dzie\u0107mi, to na niejedno trzeba by\u0107 przygotowanym.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: I dlatego chcia\u0142a\u015b zapakowa\u0107 zimowe kurtki? My\u015blisz, \u017ce jaki tam jest klimat. Polarny?<\/p>\n<p>Nadbiegaj\u0105 dzieci.<\/p>\n<p>HANIA: Mi\u015b polarny, mi\u015b polarny, tata jest polarnym misiem.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Hania, pobrudzisz mnie.<\/p>\n<p>HANIA: Mi\u015b polarny ma \u0142askotki.<\/p>\n<p>JASIEK i HANIA: Mi\u015b polarny ma \u0142askotki.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: (poddaj\u0105c si\u0119 zabawie) Przesta\u0144cie (usi\u0142uje powstrzyma\u0107 \u015bmiech) Zaraz wy dostaniecie \u0142askotek. Zobaczycie, jak\u0105 ci\u0119\u017ck\u0105 \u0142ap\u0119 ma polarny nied\u017awied\u017a. (ryczy) Uuuu\u2026<\/p>\n<p>Przepychanki, dzieci\u0119ce \u015bmiechy. \u201eTato nie. Ratunku\u201d<\/p>\n<p>10.<\/p>\n<p>Kawiarniana muzyka.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: By\u0142e\u015b jeszcze potem we W\u0142oszech?<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Nie. Na to jeszcze za wcze\u015bnie. Wybra\u0142em Berlin.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: (troch\u0119 rozczarowana) O\u2026 Wi\u0119c nie mieszkasz w Polsce. Mam wra\u017cenie, \u017ce wszyscy fajni ludzie wyjechali z Polski.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: (\u017cartobliwie) Te\u017c jeste\u015b fajna, wi\u0119c albo mieszkasz za granic\u0105, albo to nieprawda, co m\u00f3wisz.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: (chichocze) Wi\u0119c nieprawda.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Tak my\u015bla\u0142em.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Nie chcia\u0142e\u015b zosta\u0107 w Polsce?<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Tam lepiej zarabiam. Ale bywam tu cz\u0119sto. Jestem pilotem wycieczek. Sporo Niemc\u00f3w wybiera si\u0119 do nas na wycieczki. I sporo Polak\u00f3w wyje\u017cd\u017ca z niemieckimi biurami podr\u00f3\u017cnymi, a ja znam do tego w\u0142oski, angielski i niemiecki.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Co\u015b nas \u0142\u0105czy. M\u00f3j ojciec jest w\u0142a\u015bcicielem firmy, kt\u00f3ra wynajmuje autobusy. Tyle \u017ce to zwykle szkolne wycieczki i raczej w Polsce. I ja, w przeciwie\u0144stwie do ciebie, siedz\u0119 za biurkiem. Tam w\u0142a\u015bnie pozna\u0142am Darka. Szuka\u0142 pracy.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: A znalaz\u0142 narzeczon\u0105.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Prac\u0119 te\u017c, tyle \u017ce potem\u2026 On i ojciec\u2026 A\u2026 W\u0142a\u015bnie ten jego wyjazd to dlatego.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: To jeste\u015b tak troch\u0119 miedzy m\u0142otem a kowad\u0142em.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: (\u015bmieje si\u0119) Dobre okre\u015blenie. Sama ju\u017c nie wiem, kt\u00f3ry jest kt\u00f3ry. Ojciec chce, bym zosta\u0142a w Polsce, Darek, bym z nim wyjecha\u0142a. No ale co ja b\u0119d\u0119 tam robi\u0107? Sprz\u0105ta\u0107? Nie znam szwedzkiego. \u017beby to by\u0142a Anglia albo Niemcy&#8230;<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: To chyba jeszcze co\u015b zam\u00f3wi\u0119. Bez kolejnej porcji ciep\u0142a nie rozwi\u0105\u017cemy twoich problem\u00f3w. Kawa, herbata?<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Mo\u017ce teraz herbata, z cytryn\u0105. I \u0142y\u017ceczk\u0105 cukru.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: S\u0142usznie. Troch\u0119 s\u0142odkiego, troch\u0119 kwa\u015bnego i b\u0119dzie w sam raz.<\/p>\n<p>Chichot DZIEWCZYNY.<\/p>\n<p>Kawiarniana muzyka.<\/p>\n<p>11.<\/p>\n<p>KONFLIKTOWY przepycha si\u0119, sapie. Kroki, szuranie k\u00f3\u0142kami i nogami.<\/p>\n<p>KONFLIKTOWY: (niecierpliwie) Przepraszam\u2026 Przepraszam\u2026 No, niech\u017ce si\u0119 pani odsunie. Przepraszam.<\/p>\n<p>PODR\u00d3\u017bNA: A niby czemu mam si\u0119 odsuwa\u0107? Kolejka obowi\u0105zuje, co nie?<\/p>\n<p>KONFLIKTOWY: Ale ja mam tylko jedno pytanie. Jedno!<\/p>\n<p>PODR\u00d3\u017bNY: Ka\u017cdy tu ma tylko jedno pytanie.<\/p>\n<p>KONFLIKTOWY: Ale ja musz\u0119! Rozumie pan! Musz\u0119 wiedzie\u0107, kiedy samoloty zaczn\u0105 znowu lata\u0107.<\/p>\n<p>PODR\u00d3\u017bNY: Mg\u0142y si\u0119 pan spytaj, kiedy raczy opa\u015b\u0107.<\/p>\n<p>KONFLIKTOWY: Ale oni na pewno co\u015b wiedz\u0105. Musz\u0105 wiedzie\u0107. Maj\u0105 urz\u0105dzenia, pomiary, mo\u017cliwo\u015bci!<\/p>\n<p>PODR\u00d3\u017bNA: A pan to ma tylko jedn\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107, stan\u0105\u0107 na ko\u0144cu kolejki.<\/p>\n<p>KONFLIKTOWY: Jasne! Wycieczki, odwiedzinki, zakupki. To si\u0119 mo\u017cna nie \u015bpieszy\u0107. A mnie tam pr\u0105d w sklepie pad\u0142. Wszystkie zamra\u017carki nie dzia\u0142aj\u0105. Jak nie dojad\u0119 za dwie, trzy godziny, to wszystko p\u00f3jdzie w diab\u0142y.<\/p>\n<p>PODR\u00d3\u017bNY: (troch\u0119 milszym tonem) To ma pan pecha. Bo to jeszcze wszystko potrwa. M\u00f3wi\u0142 taki jeden, co si\u0119 dopcha\u0142 do informacji, \u017ce mo\u017ce i z p\u00f3\u0142tora godziny.<\/p>\n<p>KONFLIKTOWY: Bo\u017ce? Za co? Tak ju\u017c dobrze sz\u0142o. Sklepik w niez\u0142ym miejscu. Klienci. Kredyt sp\u0142acany na czas. C\u00f3rka za lad\u0105. A tu najpierw jakie\u015b spi\u0119cie, a teraz jeszcze to.<\/p>\n<p>PODR\u00d3\u017bNA: To tylko modli\u0107 si\u0119 zostaje.<\/p>\n<p>PODR\u00d3\u017bNY: Albo dzwoni\u0107. Ta pana c\u00f3rka to nie mo\u017ce za\u0142atwi\u0107 jakiego\u015b elektryka?<\/p>\n<p>KONFLIKTOWY: \u0141atwy panu m\u00f3wi\u0107. Towar\u00f3w to si\u0119 nauczy\u0142a. Dodawa\u0107 funty i pensy te\u017c. I takie tam, ha\u0142 du ju du. Ale znale\u017a\u0107 elektryka\u2026 A! (zrezygnowany) Nie ma o czym m\u00f3wi\u0107.<\/p>\n<p>PODR\u00d3\u017bNY: To panu teraz nie samolot, a rakieta by si\u0119 przyda\u0142a.<\/p>\n<p>PODR\u00d3\u017bNA: (karc\u0105co) Daj pan spok\u00f3j. Cz\u0142owiek w k\u0142opocie\u2026 (pocieszaj\u0105co) No! Mo\u017ce jeszcze nie wszystko stracone. Jaki to samolot? To si\u0119 spytam, jak dojd\u0119 do okienka.<\/p>\n<p>PODR\u00d3\u017bNY: Samolot\u00a0 ostatniej szansy.<\/p>\n<p>\u015amiechy. Gdzie\u015b daleko s\u0142ycha\u0107 komunikat o odwo\u0142anych samolotach.<\/p>\n<p>12.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: Tylu tu ludzi, jakby ca\u0142a Polska ruszy\u0142a w podr\u00f3\u017c.<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: Co\u015b w tym jest. Zw\u0142aszcza m\u0142oda Polska.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: Mickiewicz pisa\u0142 o pielgrzymach, ja jestem zarobkow\u0105 emigrantk\u0105, a ci m\u0142odzi kim s\u0105?<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: Nie wiem. Jackowi przypominaj\u0105 nomad\u00f3w. Przenosz\u0105 si\u0119 z miejsca na miejsce, jak im wygodnie. Jak ci z pustyni szukaj\u0105 oazy.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: Pustynia\u2026 Troch\u0119 to smutne. Przez piaski brnie si\u0119 wolno. Z trudem.<\/p>\n<p>PRYJACI\u00d3\u0141KA: Mo\u017ce wi\u0119c to z\u0142e por\u00f3wnanie. Oboje z Jackiem wro\u015bli\u015bmy w jedno miejsce. C\u00f3\u017c my wiemy o podr\u00f3\u017cowaniu. Jedyna emigracja, o kt\u00f3rej mamy jakie takie poj\u0119cie to ta wewn\u0119trzna.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: A ja z Gregiem przenosi\u0142am si\u0119 kilka razy. Sara te\u017c ju\u017c z m\u0119\u017cem dwa razy zmienia\u0142a miejsce zamieszkania. Teraz jest zreszt\u0105 bli\u017cej mnie. Paul ca\u0142y czas jest w Nowym Jorku, ale kto wie, co to b\u0119dzie za rok. Ja czasami my\u015bl\u0119 o Florydzie. Musia\u0142abym zostawi\u0107 dom, kt\u00f3ry tak kocha\u0142 Greg. No nie wiem\u2026<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA:\u00a0 A ja wiem. Odwa\u017cy\u0142a\u015b si\u0119 na t\u0119 podr\u00f3\u017c przed laty, wi\u0119c i z t\u0105 nie b\u0119dziesz mia\u0142a problem\u00f3w. Wtedy to by\u0142o naprawd\u0119 co\u015b. Nie zapominaj o tym. Do odwa\u017cnych \u015bwiat nale\u017cy.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: Masz racj\u0119. Przenios\u0119 si\u0119 na Floryd\u0119, a potem ci\u0119 tam zaprosz\u0119.<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: Dobry plan. (\u015bmieje si\u0119)\u00a0 Musz\u0119 w ko\u0144cu i ja polecie\u0107 cho\u0107 raz samolotem.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: Koniecznie. A propos samolot\u00f3w. Zobacz\u2026 wida\u0107 ich zarysy na p\u0142ycie lotniska.<\/p>\n<p>PRZYJACI\u00d3\u0141KA: Rzeczywi\u015bcie. Mg\u0142a powoli opada. To ju\u017c pewnie nied\u0142ugo.<\/p>\n<p>EMIGRANTKA: Tak\u2026 nied\u0142ugo.<\/p>\n<p>13.<\/p>\n<p>Kawiarniana muzyka.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Mg\u0142a, mg\u0142a i\u2026 po mgle. Nied\u0142ugo lotnisko zacznie przyjmowa\u0107 samoloty.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Tak\u2026 chyba tak. Chcia\u0142am, by si\u0119 ju\u017c w ko\u0144cu rozwia\u0142a, a teraz wcale mnie to jako\u015b nie cieszy.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: (\u017cartobliwie) A mnie nawet martwi.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: (chichocze) Znowu \u017cartujesz.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: A ty si\u0119 znowu \u015bmiejesz. \u015amieszka z ciebie.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: (powa\u017cniej) Ju\u017c si\u0119 pewnie nie spotkamy.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Kto to wie.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Za rok zn\u00f3w tu b\u0119dziesz?<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: I za dwa lata. I za trzy.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Mo\u017ce zjawi\u0119 si\u0119 jeszcze kiedy\u015b, by tu z tob\u0105 poczeka\u0107.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: By\u0142oby mi\u0142o. Mam nadziej\u0119, \u017ce nie b\u0119dziesz mia\u0142a w\u0142asnej rocznicy.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Co masz na my\u015bli?<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: To twoje chyba.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: (\u015bmieje si\u0119) A to\u2026 Tak, to mo\u017cliwe.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Widz\u0119, \u017ce ju\u017c si\u0119 tym tak bardzo nie martwisz.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: B\u0119dzie, co ma by\u0107.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: To jeste\u015bmy um\u00f3wieni.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Chyba tak\u2026 (d\u017awi\u0119k odsuwanego krzes\u0142a) Pojd\u0119 ju\u017c. Czas sprawdzi\u0107, czy nie ma na tablicy informacji o locie ze Sztokholmu.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Mo\u017ce ci\u0119 odprowadz\u0119?<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: Nie, lepiej p\u00f3jd\u0119 sama.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Tak, masz racj\u0119.<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: To do zobaczenia.<\/p>\n<p>CH\u0141OPAK: Do zobaczenia za rok, pani Chyba\u2026<\/p>\n<p>DZIEWCZYNA: (si\u0119 \u015bmieje) Za rok.<\/p>\n<p>Kroki.<\/p>\n<p>Kawiarniana muzyka.<\/p>\n<p>14.<\/p>\n<p>\u017bONA: Tak jeszcze my\u015bl\u0119 o tym twoim angielskim mieszkaniu\u2026 Je\u015bli jest tak ma\u0142e, jak m\u00f3wisz, to chyba b\u0119dziemy musieli je zmieni\u0107.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Zmieni\u0107? Na tych par\u0119 tygodni? R\u0119ce opadaj\u0105 od twoich pomys\u0142\u00f3w. I co ty my\u015blisz? \u017be ja jestem jakim\u015b czarodziejem? Machn\u0119 r\u00f3\u017cd\u017ck\u0105 i ju\u017c?<\/p>\n<p>\u017bONA: (ironicznie) Jeste\u015b czarodziejem. Machn\u0105\u0142e\u015b r\u00f3\u017cd\u017ck\u0105 i ju\u017c.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: (ciszej) O czym ty do diab\u0142a m\u00f3wisz?<\/p>\n<p>\u017bONA: A jak my\u015blisz?<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Ty chyba\u2026 Nie, to niemo\u017cliwe\u2026 Przecie\u017c\u2026<\/p>\n<p>\u017bONA: Przecie\u017c, przecie\u017c\u2026<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: To dlatego tak si\u0119 upiera\u0142a\u015b z tym wyjazdem\u2026 I te wielkie walizy\u2026<\/p>\n<p>\u017bONA: Dlatego! W Anglii s\u0105 wi\u0119ksze zarobki. I wi\u0119ksze zasi\u0142ki na dzieci. Nie ma problem\u00f3w z przedszkolami. S\u0105 domy dla rodzin. Mo\u017cna dosta\u0107 nawet taki z ogr\u00f3dkiem. B\u0119dzie Anglikiem, nie polskim biedakiem.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Tam te\u017c nie brakuje biedak\u00f3w. (zrozpaczony) Bo\u017ce, co teraz b\u0119dzie\u2026\u00a0 Nie \u017cartujesz?<\/p>\n<p>\u017bONA: W takiej sprawie?<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Nie mo\u017cesz tam zosta\u0107.<\/p>\n<p>\u017bONA: Oczywi\u015bcie, \u017ce mog\u0119. I zostan\u0119. Poradzimy sobie. Je\u015bli b\u0119dziemy razem, to nic nas nie zniszczy. Nic.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: My\u015blisz, \u017ce tam manna spada z nieba. Z dw\u00f3jk\u0105 ci\u0119\u017cko, c\u00f3\u017c dopiero m\u00f3wi\u0107 o trojgu.<\/p>\n<p>\u017bONA: Trzeba by\u0142o o ty my\u015ble\u0107 wcze\u015bniej.<\/p>\n<p>D\u0142ugie milczenie, \u015bmiech dzieci w tle.<\/p>\n<p>\u017bONA: Nic nie powiesz? Ani jednego dobrego s\u0142owa?<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Czemu nie powiedzia\u0142a\u015b wcze\u015bniej.<\/p>\n<p>\u017bONA: A co by to zmieni\u0142o?<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Wzi\u0119liby\u015bmy te zimowe kurtki.<\/p>\n<p>\u017bONA: Dopakowa\u0142am je, gdy wyszed\u0142e\u015b po bu\u0142ki na podr\u00f3\u017c.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Zawsze by\u0142a\u015b uparta\u2026 Chod\u017a do mnie. (czulej) No, to faktycznie b\u0119dzie Anglik. B\u0119dziesz si\u0119 musia\u0142a nauczy\u0107 j\u0119zyka, by go zrozumie\u0107.<\/p>\n<p>\u017bONA: Jes.<\/p>\n<p>M\u0104\u017b: Du ju spik Inglisz?<\/p>\n<p>\u017bONA: Aj du.<\/p>\n<p>\u015amiej\u0105 si\u0119.<\/p>\n<p>DZIECI: (skacz\u0105c, chichocz\u0105c) Aj du, aj du, aj du, aj du\u2026<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>s\u0142uchowisko Wyr\u00f3\u017cnienie w konkursie zamkni\u0119tym organizowanym przez Muzeum Emigracji w Gdyni i Teatr Polskiego Radia &#8222;HORYZONTY WOLNOSCI. EMIGRACJA &#8211; PERSPEKTYWY&#8221; miejsce premiery: Teatr Polskiego Radia data premiery: 2014-05-11 re\u017cyseria: Dobros\u0142awa Ba\u0142azy realizacja akustyczna: Tomasz Perkowski opracowanie muzyczne: Marian Sza\u0142kowski OBSADA: Emigrantka \u2013 Teresa Lipowska Przyjaci\u00f3\u0142ka \u2013 Marta Lipi\u0144ska \u017bona \u2013 Agnieszka Suchora Dziewczyna \u2013 Marta [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":79,"menu_order":1,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-519","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/519","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=519"}],"version-history":[{"count":6,"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/519\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2111,"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/519\/revisions\/2111"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/79"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=519"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}