{"id":1515,"date":"2018-11-21T19:17:40","date_gmt":"2018-11-21T19:17:40","guid":{"rendered":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/?page_id=1515"},"modified":"2019-09-25T22:09:30","modified_gmt":"2019-09-25T22:09:30","slug":"zanim-odfrune","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/?page_id=1515","title":{"rendered":"Zanim odfrun\u0119"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"http:\/\/hannakowalewska.pl\/?attachment_id=1759\" rel=\"attachment wp-att-1437\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter wp-image-1759 size-full\" src=\"http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/literackie_zanim.jpg\" alt=\"\" width=\"800\" height=\"800\" srcset=\"http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/literackie_zanim.jpg 800w, http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/literackie_zanim-150x150.jpg 150w, http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/literackie_zanim-300x300.jpg 300w, http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/literackie_zanim-768x768.jpg 768w\" sizes=\"auto, (max-width: 800px) 100vw, 800px\" \/><\/a><\/p>\n<p><\/p>\n<p><span style=\"color: #339966;\"><strong>GRANICA MI\u0141O\u015aCI I NIENAWI\u015aCI BYWA JAK BRZEG MORZA,&nbsp;ZASKAKUJ\u0104CO ZMIENNA\u2026<\/strong><\/span><\/p>\n<div id=\"cke_pastebin\">\n<div>W nadmorskim miasteczku po sezonie niejedno mo\u017ce si\u0119 zdarzy\u0107. Plotki rozprzestrzeniaj\u0105 si\u0119 tak szybko, jak p\u0119dzi zimowy wiatr, i ka\u017cda zmienia si\u0119 w sensacj\u0119.<\/div>\n<div>Matka i c\u00f3rka. Po pierwszej zosta\u0142y obrazy, troch\u0119 niepokoj\u0105cych opowie\u015bci i rzeczy w du\u017cym, dawno nieu\u017cywanym domu. Druga pierwszej nie pami\u0119ta, ale postanawia odtworzy\u0107 \u0142\u0105cz\u0105ce je wi\u0119zi i zrozumie\u0107, co sta\u0142o si\u0119 w przesz\u0142o\u015bci. Nie jest to \u0142atwe, poniewa\u017c dwadzie\u015bcia lat temu bliscy Inki postanowili ukry\u0107 przed ni\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107 i zamkn\u0105\u0107 na zawsze dom, w kt\u00f3rym mieszka\u0142a z matk\u0105. Teraz Inka mo\u017ce wreszcie go otworzy\u0107 i zg\u0142\u0119bi\u0107 zagrzebane pod kurzem tajemnice. Kto\u015b jednak by\u0142 tam pierwszy i zabra\u0142 najcenniejsz\u0105 rzecz, bez kt\u00f3rej prawda ju\u017c zawsze b\u0119dzie niepe\u0142na.<\/div>\n<\/div>\n<div id=\"cke_pastebin\">Czy Inka j\u0105 odzyska? Czy poradzi sobie z niech\u0119ci\u0105 miasteczka i ludzi, kt\u00f3rym staje na drodze? Czy wygra z cz\u0142owiekiem, kt\u00f3ry chce mie\u0107 monopol nie tylko na prawd\u0119, ale i na Ink\u0119?<\/div>\n<div><em>Zanim odfrun\u0119&nbsp;<\/em>to powie\u015b\u0107 wielow\u0105tkowa. W w\u0119dr\u00f3wkach po tajemnicach Ince towarzysz\u0105 postacie znane z&nbsp;<em>Tam, gdzie nie si\u0119ga ju\u017c cie\u0144<\/em>&nbsp;i zupe\u0142nie nowe. Mamy tu kaszubskie rody; galeri\u0119 nietuzinkowych kobiet; barwn\u0105 grup\u0119 m\u0142odych, \u017cyj\u0105cych wed\u0142ug w\u0142asnych zasad; pi\u0119kny w\u0105tek stuletniej Weroniki, walcz\u0105cej o swoje zwierz\u0119ta, mimo \u017ce drzwi na drug\u0105 stron\u0119 ju\u017c si\u0119 uchyli\u0142y i czuje przeci\u0105g wieczno\u015bci. Metafizyka przeplata si\u0119 z \u017cyciem, dramatom towarzyszy humor. Do tego g\u0119sta sie\u0107 uczu\u0107 \u2013 zapomnianych, niechcianych, niebezpiecznych, aktualnych, niespodziewanych\u2026<\/div>\n<div>Znakomite dialogi, wci\u0105gaj\u0105ca fabu\u0142a i emocje nie mniejsze ni\u017c w pierwszym tomie serii.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><span style=\"color: #ff9900;\">KSI\u0104\u017bKA ROKU 2018 w dziale PROZA POLSKA zdaniem portalu Granice.pl<\/span><\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"673\" height=\"1024\" src=\"http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/kowalewska_zanim-673x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-1740\" srcset=\"http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/kowalewska_zanim-673x1024.jpg 673w, http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/kowalewska_zanim-197x300.jpg 197w, http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/kowalewska_zanim-768x1168.jpg 768w, http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/kowalewska_zanim.jpg 842w\" sizes=\"auto, (max-width: 673px) 100vw, 673px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>WERONIKA:<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8222;Weronika sta\u0142a na brzegu zatoki. Patrzy\u0142a na ptaki lataj\u0105ce nad wod\u0105. Co\u015b musia\u0142o przyp\u0142yn\u0105\u0107. Ryby lub jaka\u015b padlina, bo uparcie ko\u0142owa\u0142y przy starej \u0142odzi, ko\u0142ysz\u0105cej si\u0119 niedaleko pala wbitego w morskie dno. Stary Turak nie zada\u0142 sobie w tym roku trudu, by wyci\u0105gn\u0105\u0107 \u0142\u00f3d\u017a z wody. Nie zadba\u0142 te\u017c o to, by zmieni\u0107 przetarty sznur na nowy, mocniejszy. Pal te\u017c si\u0119 przekrzywi\u0142, jakby w ka\u017cdej chwili m\u00f3g\u0142 ca\u0142kiem podda\u0107 si\u0119 naporowi fal i podryfowa\u0107 razem z \u0142odzi\u0105 ku pe\u0142nemu morzu. Weronika pomy\u015bla\u0142a, \u017ce mo\u017ce trzeba przedrze\u0107 si\u0119 przez pas wody, u\u0142o\u017cy\u0107 w \u0142odzi i poczeka\u0107, a\u017c odp\u0142ynie. Mia\u0142a t\u0119 pokus\u0119 ju\u017c dawno. Gdyby to by\u0142a jej \u0142\u00f3d\u017a, ju\u017c by obie by\u0142y na \u015brodku morza. Ale to by\u0142a \u0142\u00f3d\u017a Feliksa Turaka. Mo\u017ce by j\u0105 sprzeda\u0142? W\u0105tpliwe. By\u0142 r\u00f3wnie stary jak Weronika i du\u017co bardziej nieu\u017cyty. \u0141\u00f3d\u017a to by\u0142o wszystko, co mu zosta\u0142o. Dop\u00f3ki ko\u0142ysa\u0142a si\u0119 w tym miejscu, m\u00f3g\u0142 codziennie naci\u0105gn\u0105\u0107 kapot\u0119 i kaptur, si\u0119gn\u0105\u0107 po lask\u0119 i drepta\u0107 do tego miejsca przez piasek i sitowie. Co by zrobi\u0142 bez niej? Nie by\u0142oby po co wychodzi\u0107. Nie by\u0142oby po co \u017cy\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Weronika oderwa\u0142a wzrok od \u0142odzi i przenios\u0142a go na pasek jasno\u015bci na niebie. S\u0142o\u0144ce usi\u0142owa\u0142o si\u0119 przes\u0105czy\u0107 przez chmury, ale wyla\u0142o si\u0119 tylko troch\u0119 za\u017c\u00f3\u0142conej bieli. Lecia\u0142a w tamtym kierunku rybitwa. Weronika roz\u0142o\u017cy\u0142a ramiona, jakby to by\u0142y skrzyd\u0142a. Dlaczego by\u0142a taka ci\u0119\u017cka?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Ptak skr\u0119ci\u0142 ku pla\u017cy, a potem znikn\u0105\u0142 w przybrze\u017cnych trzcinach, by odpocz\u0105\u0107 w zacisznym miejscu, tam, gdzie nie dociera\u0142 wiatr. Tego wiatru nie by\u0142o zreszt\u0105 tak wiele. Powiewa\u0142o w kr\u00f3tkich porywach, podobnych do siebie, nudnych takich. Ale nie to dzisiaj dokucza\u0142o Weronice.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2014 Zima nie zima\u2014 zamrucza\u0142a. Nigdy przedtem pogoda nie mia\u0142a dla niej znaczenia. By\u0142a jaka by\u0142a. A teraz m\u0119czy\u0142a j\u0105 szaro\u015b\u0107. Za buro by\u0142o, za jesiennie. Zimy zimowej jej si\u0119 zachcia\u0142o. Oblodzonych pali mola, czap lodu przy kutrach, bieli po horyzont. A najbardziej chcia\u0142o jej si\u0119 skutej lodem zatoki. Posz\u0142aby po lodzie cho\u0107by do \u0142odzi Turaka. Posiedzia\u0142aby w bieli, jakby przez ni\u0105 p\u0142yn\u0119\u0142a.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Tak ju\u017c by\u0142o. Kiedy\u015b. Siedzia\u0142a w innej \u0142odzi. Mia\u0142a we\u0142niane r\u0119kawice. Patrzy\u0142a na b\u0142yszcz\u0105c\u0105 tafl\u0119 lodu. Potem zacz\u0119\u0142a po niej i\u015b\u0107 ku pe\u0142nemu morzu. Kto j\u0105 powstrzyma\u0142? Bo kto\u015b j\u0105 powstrzyma\u0142. I ci\u0105gn\u0105\u0142 po lodzie. W niemieckim mundurze by\u0142.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Nie. Nie ku morzu chcia\u0142a i\u015b\u0107, tylko na drug\u0105 stron\u0119 przesmyku, kt\u00f3ry przedzieli\u0142 p\u00f3\u0142wysep na dwie cz\u0119\u015bci. Z p\u00f3\u0142wyspu zrobi\u0142 si\u0119 ma\u0142y wyrostek i przyd\u0142ugawa wyspa. Weronika zosta\u0142a na wyspie, a Bystra po drugiej stronie, na wyrostku. Weronika poczu\u0142a teraz zapach wilczycy, jakby Bystra by\u0142a gdzie\u015b obok, gotowa prowadzi\u0107 Weronik\u0119 przez lasy na p\u00f3\u0142wyspie i te poza nim. Przed wojn\u0105 w\u0119drowa\u0142y tak par\u0119 razy, nie zwa\u017caj\u0105c, czy to noc, czy dzie\u0144.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Ale wtedy, na pocz\u0105tku wojny, bieg\u0142a za Bystr\u0105 z innego powodu. Wilczyca oberwa\u0142a od\u0142amkiem miny. Weronika pod\u0105\u017ca\u0142a za rdzawymi \u015bladami. Wjednym miejscu wygl\u0105da\u0142y jak czerwone korale na \u015bniegu. Bystra by\u0142a tu\u017c-tu\u017c. Ale \u015bmier\u0107 te\u017c by\u0142a tu\u017c-tu\u017c. We trzy bieg\u0142y przez las. Weronika ci\u0105gle jeszcze mia\u0142a nadziej\u0119, \u017ce przegoni \u015bmier\u0107. Wystarczy\u0142o dop\u0119dzi\u0107 zwierz\u0119 i ucisn\u0105\u0107 ran\u0119. Przywo\u0142ywa\u0142a w my\u015blach Bystr\u0105, by si\u0119 zatrzyma\u0142a, ale tym razem wilczyca jej nie s\u0142ysza\u0142a.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Przed oczami Weroniki stan\u0105\u0142 przesmyk skuty lodem, jakby to by\u0142o dzi\u015b, a nie kilkadziesi\u0105t lat temu. To by\u0142a wyj\u0105tkowo zimna noc. Bieg\u0142y przez cichy, zlodowacia\u0142y \u015bwiat. L\u00f3d by\u0142 dostatecznie mocny dla zwierz\u0119cia, ale ona posz\u0142aby na dno, gdyby nie \u017co\u0142nierz, okutany jak jaki\u015b w\u0142\u00f3cz\u0119ga. \u015amier\u0107 dogoni\u0142a Bystr\u0105 gdzie\u015b po drugiej stronie, ale Weronika nigdy nie dowiedzia\u0142a si\u0119, co to by\u0142o za miejsce.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2014 Potrafisz by\u0107 szybka jak b\u0142yskawica\u2014 mrukn\u0119\u0142a Weronika.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Sta\u0142a nad przesmykiem i jednocze\u015bnie nad zatok\u0105. Tam by\u0142o bia\u0142o, miejscami srebrzy\u015bcie, a tu szaro. Babka j\u0105 uprzedza\u0142a, \u017ce na skraju czasu b\u0119dzie jej si\u0119 miesza\u0107 tak, \u017ce ju\u017c sama nie b\u0119dzie wiedzia\u0142a, gdzie jest. Bola\u0142o j\u0105, jakby dalej wypatrywa\u0142a Bystrej. I jakby j\u0105 \u017co\u0142nierz ci\u0105gn\u0105\u0142 do sk\u0142adziku z w\u0119glem. B\u0119dziesz tam mia\u0142a ciep\u0142o. A mia\u0142a tam czarno, przyci\u015bni\u0119ta do w\u0119glowego mia\u0142u, z wielk\u0105 \u0142ap\u0105 zaciskaj\u0105c\u0105 si\u0119 na jej ustach. I to czarne sz\u0142o za ni\u0105 potem jak smo\u0142a. D\u0142ugo my\u015bla\u0142a, \u017ce Bystra mia\u0142a lepiej. W jasno\u015bci si\u0119 przecie\u017c u\u0142o\u017cy\u0142a. Na bielu\u015bkim \u015bniegu, znieczulona mrozem&#8221;.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"683\" src=\"http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/2016-Jastarnia-318-1024x683.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-1737\" srcset=\"http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/2016-Jastarnia-318-1024x683.jpg 1024w, http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/2016-Jastarnia-318-300x200.jpg 300w, http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/2016-Jastarnia-318-768x512.jpg 768w\" sizes=\"auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>TOMEK I INKA:<br \/><em>&#8222;\u2014 Czym ty si\u0119 tak naprawd\u0119 zdenerwowa\u0142a\u015b? \u2014 zapyta\u0142 Tomek p\u00f3\u0142 godziny p\u00f3\u017aniej. Siedzieli w cukierni, a Jasiek ogl\u0105da\u0142 rybki w du\u017cym akwarium, kt\u00f3re by\u0142o par\u0119 metr\u00f3w od stolika. Tomek uzna\u0142, \u017ce to dobry moment na takie pytanie.<br \/><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Inka najch\u0119tniej by go zby\u0142a jakim\u015b: nie chc\u0119 teraz o tym rozmawia\u0107 albo nie ma co sobie tym psu\u0107 nastroju, ale takie teksty sprawdza\u0142y si\u0119 przy Grzegorzu, nie przy Tomku. Ten \u0142apa\u0142 ka\u017cd\u0105 zmian\u0119 w jej nastroju i lubi\u0142 wiedzie\u0107, sk\u0105d si\u0119 ona wzi\u0119\u0142a. Teraz by\u0142 nie tylko ciekawy, ale i zaniepokojony.<br \/><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2014 Czym? Strat\u0105\u2026 \u2014 wydusi\u0142a w ko\u0144cu.<br \/><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2014 To znaczy?<br \/><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2014 Przeczytaj. Na g\u0142os \u2014 poda\u0142a mu kartk\u0119. \u2014 Od pocz\u0105tku! \u2014 poprosi\u0142a, gdy usi\u0142owa\u0142 znale\u017a\u0107 fragment, na kt\u00f3rym przedtem sko\u0144czy\u0142.<br \/><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2014 \u201eJance wydaje si\u0119, \u017ce b\u0119dzie \u017cy\u0142a wiecznie, a mnie, \u017ce b\u0119d\u0119 tu tylko chwil\u0119. Mo\u017ce to przez Piotra. Przewr\u00f3ci\u0142 oczami na moje: \u00abmasz wr\u00f3ci\u0107 na czas\u00bb, musn\u0105\u0142 mnie niedbale ustami, potem jeszcze poczochra\u0142 moj\u0105 grzywk\u0119, cho\u0107 wiedzia\u0142, \u017ce tego nie znosz\u0119, i wyszed\u0142 z mego \u017cycia na zawsze. Bo to cia\u0142o, kt\u00f3re zobaczy\u0142am w kostnicy par\u0119 godzin p\u00f3\u017aniej i kt\u00f3re mi oddali na troch\u0119, zimne i sztywne, to ju\u017c nie by\u0142 Piotr, a tylko pozosta\u0142a po nim forma. Janka szykuje si\u0119 teraz na pla\u017c\u0119, by zada\u0107 szyku, a ja zastanawiam si\u0119, czy w tym niebieskim kostiumie k\u0105pielowym, kt\u00f3ry zamierzam zaraz za\u0142o\u017cy\u0107, mo\u017cna by si\u0119 wybra\u0107 tam, gdzie jest Piotr. My\u015bl\u0119 o chwili, w kt\u00f3rej mnie w nim widzi. Rozsuwam kawa\u0142ek ob\u0142oku czy czego\u015b tam i staj\u0119 taka w\u0142a\u015bnie rozebrana przed Piotrem, przykryta jedynie kawa\u0142kami niebieskiego. W niebie to pewnie bez znaczenia. A jednak trzymam si\u0119 tej barwy uparcie, jakby to mog\u0142o mi u\u0142atwi\u0107 zjawienie si\u0119 przed nim w kolorze, kt\u00f3ry lubi\u0142.<br \/><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2014 Nasmarujesz mnie? \u2014 Janka odwraca si\u0119 do mnie plecami. Ma d\u0142ugie r\u0119ce, ale \u017ceby nie wiem jak je wykr\u0119ca\u0142a, nie potrafi posmarowa\u0107 sobie \u0142opatek i tego skrawka cia\u0142a, kt\u00f3ry jest pomi\u0119dzy.&nbsp;<\/em><em>Wyciskam krem do opalania i smaruj\u0119 jej \u0142opatki d\u0142ugo i dok\u0142adnie, wyobra\u017caj\u0105c sobie, \u017ce to zal\u0105\u017cki skrzyde\u0142. Je\u015bli si\u0119 przy\u0142o\u017c\u0119, Janka si\u0119 wypierzy w tym miejscu, a potem urosn\u0105 jej skrzyd\u0142a. Sama te\u017c chcia\u0142abym je mie\u0107. Ludzie od jakiego\u015b czasu wydaj\u0105 mi si\u0119 niekompletni bez skrzyde\u0142.<br \/><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>M\u00f3wi\u0119 o tym Jance.<br \/><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2014 Masz nie po kolei w g\u0142owie \u2014 odpowiada. \u2014 Przez Piotra chyba troch\u0119 umar\u0142a\u015b. A mo\u017ce to on nie ca\u0142kiem przez ciebie umar\u0142? \u2014 zastanawia si\u0119. Potem zak\u0142ada sukienk\u0119 z odkrytymi plecami i bierze na r\u0119ce Ink\u0119. \u2014 A ty, golasie, dlaczego si\u0119 nie ubierasz? \u2014 Gilgocze Ink\u0119 pod pach\u0105. Skr\u0119caj\u0105 si\u0119 obie ze \u015bmiechu.<br \/><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Si\u0119gam po zielony komplecik. Inka nie ma niebieskich ubra\u0144. B\u0119dzie \u017cy\u0142a wiecznie. A na pewno d\u0142u\u017cej ni\u017c ja. Sk\u0105d\u015b to wiem. Piotr mi to szepcze do ucha? Tak bardzo za mn\u0105 t\u0119skni?\u201d<br \/><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Tomek przesta\u0142 czyta\u0107, starannie z\u0142o\u017cy\u0142 kartk\u0119 i wsun\u0105\u0142 z powrotem do koperty. Bezskutecznie szuka\u0142 s\u0142\u00f3w, kt\u00f3re mog\u0142yby Ink\u0119 pocieszy\u0107. Zwykle nie mia\u0142 z tym problemu, ale tym razem niczego sensownego nie wymy\u015bli\u0142, wi\u0119c tylko Ink\u0119 mocno przytuli\u0142, a ona z gorzk\u0105 ironi\u0105 pomy\u015bla\u0142a, \u017ce to mu wychodzi ca\u0142kiem dobrze. Tatowie tak maj\u0105, umiej\u0105 przytula\u0107, pociesza\u0107 i obciera\u0107 zasmarkane nosy. \u0106wiczenie czyni mistrza. Tomek nawet wiedzia\u0142, kiedy trzeba poluzowa\u0107 u\u015bcisk i pozwoli\u0107 wyprostowa\u0107 si\u0119 pocieszanemu.<br \/><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2014 My\u015bla\u0142em, \u017ce do straty rodzic\u00f3w zd\u0105\u017cy\u0142a\u015b si\u0119 ju\u017c przyzwyczai\u0107 \u2014 rzuci\u0142 w ko\u0144cu.<br \/><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2014 Bo zd\u0105\u017cy\u0142am \u2014 mrukn\u0119\u0142a Inka.<br \/><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2014 To do jakiej nie?<br \/><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2014 Do straty tego wszystkiego, co by\u0142o napisane przed t\u0105 kart\u0105 i po niej.<br \/><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Do Tomka w ko\u0144cu dotar\u0142o, co mia\u0142a na my\u015bli. Zajrza\u0142 jeszcze raz do koperty i popatrzy\u0142 na dziurki przy jednym brzegu kartki. By\u0142a wyrwana z ko\u0142onotatnika. Potem jeszcze zerkn\u0105\u0142 na piecz\u0105tk\u0119. Gdynia. To mog\u0142o znaczy\u0107 tylko jedno&#8221;.<\/em><\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"683\" src=\"http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/nton-1662C-1024x683.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-1738\" srcset=\"http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/nton-1662C-1024x683.jpg 1024w, http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/nton-1662C-300x200.jpg 300w, http:\/\/hannakowalewska.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/02\/nton-1662C-768x512.jpg 768w\" sizes=\"auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/figure>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>GRANICA MI\u0141O\u015aCI I NIENAWI\u015aCI BYWA JAK BRZEG MORZA,&nbsp;ZASKAKUJ\u0104CO ZMIENNA\u2026 W nadmorskim miasteczku po sezonie niejedno mo\u017ce si\u0119 zdarzy\u0107. Plotki rozprzestrzeniaj\u0105 si\u0119 tak szybko, jak p\u0119dzi zimowy wiatr, i ka\u017cda zmienia si\u0119 w sensacj\u0119. Matka i c\u00f3rka. Po pierwszej zosta\u0142y obrazy, troch\u0119 niepokoj\u0105cych opowie\u015bci i rzeczy w du\u017cym, dawno nieu\u017cywanym domu. Druga pierwszej nie pami\u0119ta, ale [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":548,"menu_order":2,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-1515","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/1515","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1515"}],"version-history":[{"count":13,"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/1515\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1804,"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/1515\/revisions\/1804"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/548"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/hannakowalewska.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1515"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}